GAZWA BENI KUREJZA
Gdy Najszlachetniejszy Wysłannik (sallallahu alejhi we sellem) wrócił do Medyny po bitwie Hendek, przyszedł do domu naszej matki, Hazrat Aisze. Zdjął z Siebie kolczugę i broń. Jego Błogosławione ciało było pokryte kurzem. Wykąpał się. W tej chwili przybył jeździec w kolczudze i pod bronią, pod postacią Hazrat Dyhje. Był to Dżebrail (alejhisselam). Gdy Szlachetny Prorok do niego podszedł, ten przekazał Mu rozkaz, mówiąc: „O Wysłanniku Allaha Najwyższego! Allah Najwyższy nakazuje Ci natychmiast wyruszyć na synów Kurejzy!”. Sułtan Wszechświata wezwał do Siebie Hazrat Bilala i dał mu taki rozkaz do ogłoszenia Towarzyszom Proroka: „O Moi Towarzysze! Wstańcie i wsiądźcie na swoje konie i wielbłądy! Kto jest posłuszny, niech odprawi popołudniową modlitwę salat w krainie synów Kurejzy!”.
Ulubieniec Allaha od razu nałożył kolczugę i przypasał miecz. Na Swoją Błogosławioną głowę włożył hełm, tarczę zawiesił na plecach, a do ręki wziął oszczep. Potem wsiadł na konia. Gdy przybył do Swoich Towarzyszy, dał chorągiew islamu Hazrat Aliemu i wysłał go jako straż przednią do twierdzy żydów Kurejza, leżącej na równinie tuż na południowy wschód od Medyny. Jako Swojego pełnomocnika zostawił w Medynie Abdullaha bin Ummi Mektuma.1
Chwalebni Towarzysze Proroka wzięli naszego umiłowanego Proroka pośrodek i wyruszyli z Medyny wśród okrzyków tekbiru: „Allahu Ekber! Allahu Ekber!”. Po drodze spotkali synów Ganma. Byli pod bronią i czekali na Wysłannika Allaha. Szlachetny Prorok zapytał ich: „Czy ktoś was spotkał?”. Odpowiedzieli: „O Wysłanniku Allaha! Spotkał nas Dyhje Kelbi. Jechał na osiodłanym białym mule. Na mule leżało okrycie z jedwabnego aksamitu”. Nasz umiłowany Prorok powiedział do nich:
„To był Dżebrail. Został posłany do Beni Kurejza, aby wstrząsnąć ich twierdzą i wzbudzić strach w ich sercach…” Zanim dotarli do twierdzy żydów Kurejza, liczba armii islamskiej doszła do trzech tysięcy. Hazrat Ali wbił chorągiew islamu przed twierdzą żydów Kurejza. Gdy żydzi to zobaczyli, zaczęli obelżywie mówić o Szlachetnym Proroku. Hazrat Ali poszedł i opowiedział o tym Szlachetnemu Prorokowi. Gdy Najszlachetniejszy Wysłannik (sallallahu alejhi we sellem) uświetnił to miejsce Swoją obecnością wraz z trzema tysiącami żołnierzy, ze względu na Swoje miłosierdzie zaprosił żydów do islamu. Żydzi nie przyjęli tej pięknej propozycji. Odrzucili też propozycję naszego umiłowanego Proroka: „W takim razie zejdźcie z twierdzy i poddajcie się, ulegając rozkazowi Allaha Najwyższego i Jego Wysłannika”.
Następnie Przywódca światów polecił mistrzowi łuczników, Sa’dowi bin Ebi Wakkasowi: „O Sa’dzie! Wyjdź naprzód i zasyp ich strzałami!”. Hazrat Sa’d i pozostali łucznicy, wznosząc tekbir, zaczęli wypuszczać na twierdzę żydów strzały ze swoich kołczanów. Żydzi odpowiedzieli strzałami i kamieniami i tak rozpoczęła się walka. Ta horda żydów, która uderzała na muzułmanów od tyłu, gdy byli słabi, i z zazdrości nie przyjmowała proroctwa Muhammeda (alejhisselam), nie miała odwagi otworzyć bram twierdzy i wyjść na pole walki.
„O Moi Towarzysze! Wstańcie i wsiądźcie na swoje konie i wielbłądy! Kto jest posłuszny, niech odprawi popołudniową modlitwę salat w krainie synów Kurejzy!”. Hadis-i szerif
Walka toczyła się w formie oblężenia. Obłudnicy (munafycy), którzy znajdowali się wśród żołnierzy muzułmańskich, potajemnie wysyłali do twierdzy wiadomości: „Nie poddawajcie się w żadnym wypadku! Nie zgadzajcie się, nawet jeśli będą chcieli, żebyście opuścili Medynę! Jeśli będziecie dalej walczyć, będziemy wam pomagać ze wszystkich sił; niczego wam nie odmówimy. A jeśli wygonią was z Medyny, my też odejdziemy razem z wami!”. Po otrzymaniu tej wiadomości żydzi, czekając na pomoc od obłudników, bronili się dalej z nową determinacją i nadzieją. Oblężenie się przeciągało; minął prawie miesiąc, lecz od obłudników nie nadeszła żadna pomoc. W ich serca wkradł się strach i dali znać, że chcą zawrzeć porozumienie.
W celu zawarcia porozumienia do Wysłannika Allaha przyszedł żyd imieniem Nebbasz bin Kajs i powiedział: „O Muhammedzie! Okaż nam takie samo miłosierdzie, jakie okazałeś synom Nadira. Niech nasze majątki i nasza broń należą do Ciebie! Tylko nie przelewaj naszej krwi. Pozwól nam opuścić naszą ziemię wraz z naszymi dziećmi i kobietami. Pozwól też każdej rodzinie zabrać ładunek jednego wielbłąda, z wyjątkiem broni!”. Przywódca światów odpowiedział: „Nie! Tej propozycji nie mogę przyjąć!”. Tym razem on powiedział: „Rezygnujemy z zabrania majątku. Nie przelewaj naszej krwi! Pozwól nam zabrać ze sobą nasze kobiety i dzieci!”. Nasz umiłowany Prorok oznajmił: „Nie! Nie macie innego wyjścia, jak tylko bez zastrzeżeń i warunków podporządkować się Mojemu wyrokowi, okazać posłuszeństwo i się poddać!”. Żyd Nebbasz zrozpaczony wrócił do twierdzy i zrelacjonował przebieg rozmów. Tym razem synów Kurejzy ogarnęła wielka rozpacz i smutek.2 Jeden z ich przywódców, Ka’b bin Esed, opamiętał się i przedstawił swojemu ludowi takie wyznanie i propozycję: „O mój ludu! Jak widzicie, spadło na nas wielkie nieszczęście. W tej sytuacji mam dla was trzy rady. Wybierzcie spośród nich tę, którą chcecie, i postąpcie zgodnie z nią! Pierwsza: chodźmy za tym Człowiekiem i przyjmijmy, że jest Prorokiem! Przysięgam na Allaha, że wszyscy wiemy, iż jest On Prorokiem posłanym przez Allaha, którego znamiona widzieliśmy w naszych księgach. Jeśli w Niego uwierzymy, ocalimy naszą krew, nasze dzieci, nasze kobiety i nasze majątki. Jedynym powodem, dla którego za Nim nie idziemy, jest zazdrość, jaką czujemy wobec Arabów, i to, że nie pochodzi On z synów Izraela. A przecież to sprawa, o której rozstrzyga Allah. Chodźcie, pójdźmy za Nim!”. Żydzi wszyscy razem się sprzeciwili i powiedzieli: „Nie! Tego nie przyjmiemy i nie pójdziemy za nikim, kto nie jest jednym z nas!”.
Tym razem Ka’b przedstawił drugą propozycję: „Zabijmy wszyscy nasze dzieci i żony, a gdy nie zostanie za nami nikt, o kim musielibyśmy myśleć, wyruszmy na muzułmanów i walczmy aż do śmierci!”. Żydzi odrzucili i to.
Jako trzecią propozycję Ka’b powiedział: „Dzisiejsza noc jest nocą przed sobotą. Ponieważ muzułmanie wiedzą, że tej nocy nie walczymy, mogą być spokojni i nieuważni. Wyciągnijmy miecze i wyjdźmy wszyscy razem przez bramę. Takim nagłym atakiem może ich pokonamy!”.
Żydzi odrzucili także tę propozycję, mówiąc: „Nie możemy złamać zakazu pracy w sobotę!”. Tylko bracia Esid i Sa’lebe oraz ich stryjeczny brat Esed przyjęli pierwszą propozycję i dostąpili zaszczytu zostania muzułmanami. Wyszli z twierdzy i dołączyli do Towarzyszy Proroka.3 Żydzi długo naradzali się między sobą. W końcu wywiesili chorągiew kapitulacji i poprosili Szlachetnego Proroka, by wyznaczył rozjemcę, który wyda wyrok w ich sprawie. Wysłannik Allaha oznajmił: „Wybierzcie na rozjemcę, kogo chcecie, spośród Moich Towarzyszy”. Powiedzieli: „Przyjmiemy wyrok, jaki wyda Sa’d bin Mu’az”. Szlachetny Prorok zgodził się na to i polecił przyprowadzić Hazrat Sa’da bin Mu’aza.
Sa’d bin Mu’az został ciężko ranny w bitwie Hendek. Wysłannik Allaha kazał go pielęgnować w namiocie w Mesdżid-i Nebewi. Gdy został wybrany na rozjemcę, zanieśli Hazrat Sa’da na noszach do twierdzy Kurejza. Po drodze Hazrat Sa’d mówił sam do siebie: „Przysięgam na Allaha, że na drodze Allaha Najwyższego nie będę słuchał nikogo, kto by mnie ganił!”. Zdjęto go z noszy przed Wysłannikiem Allaha. Nasz Prorok oznajmił: „O Sa’dzie! Oni zgodzili się poddać zgodnie z twoim wyrokiem. Powiedz Mi teraz swój wyrok w ich sprawie”. Sa’d bin Mu’az odpowiedział: „O Wysłanniku Allaha, niech moje życie zostanie dla Ciebie poświęcone! Zaprawdę, Allah Najwyższy i Jego Wysłannik są bardziej godni, by wydać wyrok”. Wysłannik Allaha oznajmił: „Allah Najwyższy nakazał, żebyś ty ich osądził”. Hazrat Sa’d wziął od żydów wiążące słowo, że przyjmą jego wyrok. Obie strony zaczęły w napięciu oczekiwać na wyrok. Wtedy Hazrat Sa’d ogłosił ten wielki wyrok, który ukazywał jego wyższość, od którego krew stygła w żyłach i który był godny jego dostojeństwa:
„Moim wyrokiem jest to, że wszyscy mężczyźni o zdrowych zmysłach i dojrzali mają zostać ścięci! Ich kobiety i dzieci zostaną wzięte do niewoli, a ich majątki zostaną rozdzielone między muzułmanów!”.
Wobec tego ostatecznego wyroku żydzi zamarli. W ich własnych księgach kara dla tych, którzy postępowali tak buntowniczo jak oni, była bowiem dokładnie taka sama. Było tam napisane: „Gdy dojdziesz do jakiegoś miasta, aby z nim walczyć, zaproponuj mu pokój. Jeśli to przyjmą i otworzą ci swoje bramy, wszyscy, którzy są w środku, mają płacić ci daninę i ci służyć. Jeśli jednak postanowią walczyć, oblegaj ich. Gdy darem Allaha Najwyższego ich pokonasz, wszystkich ich mężczyzn wydaj pod miecz. Ich kobiety, dzieci i majątki weź jako łup!”.
Ponieważ wyrok Hazrat Sa’da bin Mu’aza był zgodny z wyrokiem boskim, Przywódca światów, nasz umiłowany Prorok, pogratulował mu i wyraził Swoje uznanie słowami: „Wydałeś w ich sprawie wyrok zgodny z wyrokiem Allaha Najwyższego ponad siedmioma niebiosami, w Lewh-i mahfuz!”.
Żydzi nie mogli sprzeciwić się temu wyrokowi, o którym była mowa w ich własnych księgach. Wszystkich mężczyzn dojrzałych i o zdrowych zmysłach zaprowadzono do Medyny z rękami związanymi przy szyi. Następnego dnia, na rozkaz Wysłannika Allaha, Hazrat Ali i Hazrat Zubejr wykonali wyrok. Dzieci, kobiety i majątki rozdzielono między Towarzyszy Proroka.4 W ten sposób z Medyny i jej okolic został usunięty ten podstępny, zdradziecki i niszczycielski lud, który w najtrudniejszych dla muzułmanów chwilach uderzał na nich od tyłu, łamał wszystkie umowy i od dzieciństwa Szlachetnego Proroka starał się Go zgładzić. Wśród jeńców jedna kobieta dostąpiła szczęścia zostania muzułmanką. Ta kobieta, która miała na imię Rejhane, przypadła w udziale Szlachetnemu Prorokowi. Wysłannik Allaha pozostawił jej swobodny wybór: pozostać przy swojej religii albo zostać muzułmanką. Rejhane powiedziała, że chce pozostać przy swojej religii. Została posłana do domu Ummi Munzir. Później, dzięki radom i staraniom Sa’lebe bin Saje, jej serce skłoniło się ku islamowi. Wtedy nasz Prorok oznajmił Rejhane: „Czy chcesz pójść drogą Allaha Najwyższego i Jego Wysłannika? Ja uważam to za stosowne”. Rejhane odpowiedziała: „Tak”. Nasz umiłowany Prorok bardzo się ucieszył z jej postępku. Aby i ona się ucieszyła i aby jej stopień w Raju był bardzo wysoki, okazał jej miłosierdzie, wyzwolił ją i pojął za żonę. Dał jej mehir i zawarł z nią nikah (małżeństwo). Ich wesele odbyło się w domu Ummi Munzir. W ten sposób Rejhane (radyjallahu anha) dostąpiła zaszczytu stania się matką wszystkich muzułmanów.5
„Nie! Nie macie innego wyjścia, jak tylko bez zastrzeżeń i warunków podporządkować się Mojemu wyrokowi, okazać posłuszeństwo i się poddać!”. Hadis-i szerif
Męczeńska śmierć Sa’da bin Mu’aza
Gdy Sa’d bin Mu’az wydał wyrok na żydów z Beni Kurejza, zaniesiono go z powrotem do jego namiotu. Jego rana się pogorszyła, a stan stał się ciężki. Szlachetny Prorok (sallallahu alejhi we sellem) przyszedł do niego, objął go i pomodlił się: „O mój Allahu! Sa’d walczył na Twojej drodze, by zyskać Twoje zadowolenie. Potwierdził też Twojego Wysłannika. Obdarz go ulgą…” Gdy Hazrat Sa’d bin Mu’az usłyszał te Błogosławione słowa naszego umiłowanego Proroka, otworzył oczy i wyszeptał: „O Wysłanniku Allaha! Pozdrawiam Cię (selam) i okazuję Ci cześć. Świadczę, że jesteś Prorokiem Allaha Najwyższego”. Potem jego bliscy przenieśli go z namiotu, w którym leżał, do domu synów Abduleszhela. Tej nocy jego stan bardzo się pogorszył. Dżebrail (alejhisselam) przyszedł do Szlachetnego Proroka i powiedział: „O Wysłanniku Allaha! Kim jest ten z Twojej wspólnoty, który tej nocy zmarł i o którego śmierci jako o radosnej nowinie mówi się wśród aniołów?” Wtedy Sułtan Wszechświata od razu zapytał o stan Sa’da bin Mu’aza. Powiedziano Mu, że zaniesiono go do domu. Szlachetny Prorok wraz z kilkoma Towarzyszami Proroka poszedł do Sa’da bin Mu’aza. Ponieważ szli bardzo szybko, Towarzysze Proroka powiedzieli: „Zmęczyliśmy się, o Wysłanniku Allaha!”. Szlachetny Prorok wyjaśnił powód szybkiego marszu słowami: „Tak jak aniołowie byli przed nami na pogrzebie Hanzaly, tak i na pogrzebie Sa’da będą przed nami. Nie zdążymy przed nimi”.
Gdy Szlachetny Prorok przyszedł do Sa’da bin Mu’aza, zastał go już martwego. Stanął przy jego głowie, wymienił przydomek (kunje) Sa’da bin Mu’aza i oznajmił: „O Eba Amr! Byłeś najlepszym z przywódców. Niech Allah Najwyższy obdarzy cię szczęściem, błogosławieństwem i najlepszą nagrodą! Dotrzymałeś słowa danego Allahowi Najwyższemu. Allah Najwyższy także da ci to, co ci obiecał!”. W tym czasie matka Sa’da bin Mu’aza, płacząc, wyrecytowała taki dwuwiersz:6
Jakże ma to znieść, biada jego biednej matce!
Trzeba cierpliwości; płaczę nad tym, co mnie spotkało!
Eslem bin Haris opowiedział: „Wysłannik Allaha przyszedł do domu Sa’da bin Mu’aza. Czekaliśmy przed drzwiami. Najszlachetniejszy Wysłannik (sallallahu alejhi we sellem) wszedł do środka; szedł, stawiając bardzo szerokie kroki. Szliśmy za Nim. Gdy Wysłannik Allaha dał nam znak, żebyśmy się zatrzymali, zatrzymaliśmy się i zawróciliśmy. W środku nie było nikogo poza zwłokami Sa’da. Wysłannik Allaha pozostał tam przez pewien czas, a potem wyszedł. Byłem ciekaw i zapytałem: »O Wysłanniku Allaha! Jaka jest mądrość tego, że szedłeś, stawiając tak szerokie kroki?«. Wtedy odpowiedział: »Nigdy nie byłem w tak tłumnym zgromadzeniu. (Było tam pełno aniołów). Jeden z aniołów wziął Mnie na swoje skrzydło i dopiero wtedy mogłem usiąść«. Potem wymienił przydomek Sa’da bin Mu’aza i oznajmił: »Raduj się błogosławieństwami, o Eba Amr! Raduj się błogosławieństwami, o Eba Amr! Raduj się błogosławieństwami, o Eba Amr!«”.
Jego śmierć bardzo zasmuciła Wysłannika Allaha i Towarzyszy Proroka; ronili łzy i płakali. Na jego pogrzeb zebrali się wszyscy Towarzysze Proroka. Nasz umiłowany Prorok poprowadził modlitwę pogrzebową i niósł jego mary. Niosąc mary Sa’da bin Mu’aza, Towarzysze Proroka powiedzieli: „O Wysłanniku Allaha! Nigdy nie widzieliśmy mar, które tak łatwo byłoby nieść!”. Wtedy Szlachetny Prorok oznajmił: „Zstąpili aniołowie; to oni go niosą”. Gdy obłudnicy, chcąc go oczernić, powiedzieli, kiedy niesiono jego mary: „Jakże są lekkie!”, nasz umiłowany Prorok oznajmił: „Na pogrzeb Sa’da zstąpiło siedemdziesiąt tysięcy aniołów. Nigdy dotąd nie zstąpili na ziemię w tak wielkiej liczbie”.
Ebu Sa’id el-Hudri przekazał, że jego dziadek powiedział: „Byłem jednym z tych, którzy kopali grób Sa’da bin Mu’aza. Gdy zaczęliśmy kopać jego grób, z grobu rozszedł się wokoło zapach piżma!”. Szurahbil bin Hasene powiedział: „Gdy chowano Sa’da bin Mu’aza, pewien człowiek wziął z jego grobu garść ziemi. Gdy potem zaniósł ją do domu, ziemia ta zamieniła się w piżmo. Gdy jego ciało opuszczano do grobu, nasz Prorok siedział przy grobie; Jego Błogosławione oczy napełniły się łzami, trzymał ręką Swoją Błogosławioną brodę i był bardzo zasmucony. Oznajmił: »Z powodu śmierci Sa’da bin Mu’aza zadrżał Arsz«”. Pewnego razu naszemu Prorokowi podarowano bardzo cenną szatę. Gdy Towarzysze Proroka mówili, jaka jest piękna, oznajmił: „Chusteczki Sa’da bin Mu’aza w Raju są piękniejsze od tego”.
Ebu Sufjan szuka zemsty
Pewnego dnia po powrocie z bitwy Hendek, siedząc pośród swojego plemienia, Ebu Sufjan powiedział do nich: „Czyż nie ma nikogo, kto pomściłby nas na Muhammedzie?!”. Pewien Beduin usłyszał te słowa i podszedł do Ebu Sufjana. Powiedział: „Jeśli zaspokoisz moje potrzeby, zrobię to. Dobrze znam drogę i mam ostry sztylet. Nikogo się też nie boję”. Ebu Sufjan zaspokoił jego potrzeby i spełnił jego życzenia. Kupił wielbłąda, dał mu go i kazał zachować tę sprawę w tajemnicy. Beduin opuścił Mekkę nocą i w krótkim czasie dotarł do Medyny. Dowiedział się, że Prorok (alejhisselam) przebywa u plemienia Beni Abduleszhel. Przywiązał wielbłąda i poszedł tam pieszo. Prorok (alejhisselam) udzielał rad w mesdżidzie tego plemienia. Gdy z daleka zobaczył Beduina, oznajmił: „W tym nadchodzącym człowieku jest zły zamiar. Lecz łaska i dobroć Allaha Najwyższego będą zasłoną między Mną a nim”.
Beduin ruszył w stronę Wysłannika Allaha. W tej chwili Usejd bin Hudajr chwycił go i odciągnął. Powiedział: „Trzymaj się z dala od Wysłannika Allaha, przeklęty!”, sięgnął do jego pasa i zobaczył sztylet zatknięty za pas. Zrozumiał, że ma złe zamiary. Beduin padł do stóp Usejda i krzyknął: „Nie przelewaj mojej krwi!”. Usejd zaprowadził go do Wysłannika Allaha. Prorok (alejhisselam) oznajmił: „O Beduinie, powiedz prawdę: kim jesteś? Nic poza prawdziwymi słowami ci nie pomoże. Jeśli skłamiesz – Allah Najwyższy oznajmił Mi twój zamiar”. Beduin poprosił o łaskę i wyjawił, jak było. Na rozkaz Wysłannika Allaha (alejhisselam) uwięziono go.
Następnego dnia kazał go przyprowadzić i oznajmił: „Daję ci bezpieczeństwo; idź, dokąd chcesz. Lecz zaproponuję ci coś lepszego od tego”. Beduin zapytał: „Co to takiego?”. Prorok (alejhisselam) oznajmił: „Chcę, żebyś zaświadczył o jedności Allaha i o Moim proroctwie”. Beduin od razu wypowiedział Słowa Szehady i powiedział: „O Wysłanniku Allaha! Nigdy nikogo się nie bałem. Gdy Cię zobaczyłem, straciłem głowę. Poznałeś to, co miałem w myślach. Nie wiedział o tym nikt poza mną i Ebu Sufjanem. Zrozumiałem, że jesteś Wysłannikiem Allaha i jesteś pod Jego opieką, a zamiar Ebu Sufjana jest zamiarem szatańskim”.
„O mój Allahu! Sa’d walczył na Twojej drodze, by zyskać Twoje zadowolenie. Potwierdził też Twojego Wysłannika. Obdarz go ulgą”. Hadis-i szerif
Gdy od Ebu Sufjana wyszło takie zło, Przywódca wszechświata (sallallahu alejhi we sellem) polecił Amrowi bin Umejje i Damre bin Eslemowi udać się do Mekki i zabić Ebu Sufjana, jeśli nadarzy się ku temu sposobność. Gdy ci dwaj Towarzysze Proroka przybyli do Haremu i dokonywali tawafu, rozpoznała ich pewna niewolnica (dżarije). Zawołała: „O mieszkańcy Mekki, nie bądźcie nieuważni! To Amr i Ibn Umejje!”. Gdy ludzie ich rozpoznali, obaj się rozdzielili. Amr wszedł do jaskini w jednej z gór Mekki i tam się ukrył. Ibn Eslem zaś udał się do Medyny. Kilka dni później Amr wyszedł z jaskini. Natknął się na dwóch szpiegów Ebu Sufjana. Jednego trafił strzałą i zabił, drugi uciekł. Potem cały i zdrowy dotarł do Medyny. Gdy Ebu Sufjan się o tym dowiedział, bardzo się przestraszył.
Niektóre ważne wydarzenia piątego roku Hidżri
Najszlachetniejszy Wysłannik w miesiącu Zilkade poślubił Zejneb binti Dżahsz.7 Tego roku zostały zesłane święte ajety o hidżabie i kobietom muzułmankom nakazano zakrywanie się.8 Plemię Muzejne, żyjące w pobliżu Medyny, wysłało delegację i przyjęło islam; zaliczono je do Muhadżirów.9 Tego samego roku doszło też do trzęsienia ziemi i zaćmienia księżyca. Ponadto w tym roku hadżdż stał się fard (czynem lub rzeczą, którą Allah Najwyższy nakazał w Świętym Koranie). Po bitwie Hendek część okolicznych plemion uznała potęgę Państwa Islamskiego. Zaczęły teraz myśleć, że najsłuszniej będzie żyć w przyjaźni z muzułmanami, a nawet zostać muzułmanami. Niektórzy z nich przyszli do Szlachetnego Proroka i dostąpili zaszczytu zostania muzułmanami.
Przywódca światów (sallallahu alejhi we sellem), aby szerzyć religię islam, utworzył ze Swoich Towarzyszy oddziały i wysyłał je do okolicznych plemion z zaproszeniem do islamu. Do niektórych plemion udał się osobiście. Plemiona takie jak mieszkańcy Dumet-ul-Dżendel przyjęły rady i zostały muzułmanami. Plemiona takie jak Gatafanowie i synowie Lihjana bały się spotkania z wojskiem islamskim i uciekły. W ten sposób okoliczne plemiona zostały zastraszone.
Gazwa Beni Lihjan
W wydarzeniu przy Redżi poganie zabili jako szehidów Asyma bin Sabita, Hubejba bin Adija i ich towarzyszy (radyjallahu anhum edżmain). Szlachetny Prorok był z tego powodu bardzo zasmucony i przygnębiony. Czekał na odpowiednią chwilę, by rozliczyć Beni Lihjan z tego, co zrobili, ponieważ dopuścili się zdrady. Gdy nadarzyły się warunki, wyruszyli na Beni Lihjan z siłą dwustu ludzi. W Medynie jako Swojego pełnomocnika zostawił Abdullaha bin Ummi Mektuma. Aby zmylić wroga, udawali, że idą do Damaszku, i przybyli do wody Redżi, gdzie ci wierzący zostali szehidami. Tam prosili Allaha Najwyższego o przebaczenie dla Asyma i jego towarzyszy. Gdy mieszkańcy Beni Lihjan dowiedzieli się, że nadchodzi wojsko islamskie, uciekli w góry.
Nasz Prorok i Jego Towarzysze pozostali tam jeden dzień. Wysłali żołnierzy w okolicę, lecz mimo wszelkich poszukiwań nie udało się ich znaleźć. Ten strach jednak im wystarczył. Następnie Towarzysze Proroka przybyli do Usfan. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) powiedział do Hazrat Ebu Bekra (radyjallahu anh): „Przeszukaj okolicę aż do Ganim z oddziałem dziesięciu ludzi i wróć”. Niewierzący usłyszeli odgłos żołnierzy islamu i ogarnął ich strach. Zniknęli w górach. Muzułmanie nikogo nie napotkali. Jednak ta wyprawa była dla okolicznych pogan jakby dowodem przewagi. Następnie wrócili do Medyny. Wyprawa ta trwała czternaście dni.
Gazwa Gabe
Nazywa się ją także Gazwą Karde. Wysłannik Allaha miał dwadzieścia wielbłądzic z młodymi. Pasł je na pastwisku syn Ebu Zerra (radyjallahu anh). Pewnej nocy przed środą człowiek z plemienia Fezare, imieniem Ujejne bin Hasin, przybył z czterdziestoma jeźdźcami i zabił Ibn Ebi Zerra, który został szehidem. Wielbłądy uprowadzili ze sobą.
Gdy ta wiadomość dotarła do Wysłannika Allaha, zostawił w Medynie jako Swojego pełnomocnika Abdullaha bin Ummi Mektuma i wyruszył z pięciuset jeźdźcami. Mikdadowi bin Eswedowi (radyjallahu anh) dał chorągiew i wysłał go przodem jako straż przednią z częścią Towarzyszy Proroka. Na niewierzących wysłał też Selemego bin Ekwę (radyjallahu anh). Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) rozbił obóz główny w miejscu zwanym Zi Karde.
Straż przednia dogoniła tylną straż wroga. Hazrat Ebu Katade zabił niewierzącego Mesadet-ul Fezariego. Hazrat Ukasze zabił niewierzącego imieniem Ibban bin Amr. Spośród muzułmanów (ehl-i islam) jeden człowiek został szehidem. Hazrat Seleme bin Ekwa ścigał niewierzących. Był znakomitym łucznikiem. Zabił wielu z przeklętych, a większość z nich zranił. Zmusił ich do porzucenia wielu rzeczy i odebrał niewierzącym dziesięć wielbłądów. Gdy Hazrat Ebu Katade przybył do obozu, Wysłannik Allaha pomodlił się za niego: „O mój Allahu! Daj Ebu Katadzie zdrowie i pozwól mu żyć w zdrowiu i sile aż do końca życia!”. Wysłannik Allaha dał Hazrat Ebu Katadzie konia i broń Mesadet-ul Fezariego. Po Ebu Katadzie przybył też Hazrat Seleme bin Ekwa. Miał ze sobą dwa konie pozostawione przez pogan. Nasz Prorok, przyjąwszy go i pogratulowawszy mu, oznajmił: „Dziś najlepszym z naszych jeźdźców jest Ebu Katade, a najlepszym z naszych piechurów jest Seleme bin Ekwa”.
Ta wyprawa była dla pogan, którzy z wielką zuchwałością sięgnęli po własność Proroka, i dla innych plemion lekcją, której nigdy nie mieli zapomnieć. W Zi Karde pozostali jedną noc i jeden dzień. Potem wrócili do Medyny. Wyprawa ta trwała pięć dni.
„Chusteczki Sa’da bin Mu’aza w Raju są piękniejsze od tego”. Hadis-i szerif
Twoje przyjście jest miłosierdziem, radością i rozkoszą, o Wysłanniku Allaha,
Twoje pojawienie się jest lekarstwem na ból zakochanych, o Wysłanniku Allaha.
Byłeś Prorokiem, gdy Adem był jeszcze między wodą a gliną,
Słuszne więc, że jesteś przywódcą proroków, o Wysłanniku Allaha.
Ewlija doszli do doskonałości dzięki Twojemu Nurowi, o Wysłanniku Allaha,
Twoje istnienie jest doskonałym zwierciadłem Haka, o Wysłanniku Allaha.
Dzięki Tobie dotarli do Niego i do wszelkich duchowych rozkoszy,
Twoim dziełem jest dar dla potrzebujących, o Wysłanniku Allaha.
Wstaw się za Hudajim, tak w tym, co jawne, jak i w tym, co ukryte,
On jest żebrakiem, który przylgnął do Twoich drzwi, o Wysłanniku Allaha!
Aziz Mahmud Hudaji
