Mój umiłowany Prorok

WYSOKA ETYKA SZLACHETNEGO PROROKA1

Allah Najwyższy, wyliczając dobrodziejstwa i łaski, którymi obdarzył Swojego umiłowanego Proroka, i pocieszając w ten sposób Jego Błogosławione serce, oznajmił w świętym ajecie, w tym znaczeniu: «Zaprawdę, zostałeś stworzony z wzniosłym charakterem».2

W świętym ajecie oznajmiono, w tym znaczeniu: «Zaprawdę, Ty jesteś na drodze Huluk-i azim (posiadasz wspaniały charakter)». Huluk-i azim oznacza posiadanie tajemnic z Allahem Najwyższym i piękny charakter wśród ludzi. Hazrat Ikrime powiedział: „Słyszałem od Abdullaha bin Abbasa, że ‚Huluk-i azim’ w tym świętym ajecie, czyli piękny charakter, to etyka (ahlak), o której powiadamia Święty Koran”.

Wspaniała etyka Hazrat Muhammeda (sallallahu alejhi we sellem) była powodem, dla którego wielu ludzi przyjęło islam.

Jego słowa były tak słodkie, że zdobywały serca i przyciągały dusze. Jego rozum był tak
wielki, że choć przyszedł wśród twardych i upartych ludzi Półwyspu
Arabskiego, bardzo dobrze nimi pokierował, cierpliwie znosił ich udręki i
doprowadził ich do łagodności i posłuszeństwa. Wielu z nich porzuciło swoje religie i
zostało muzułmanami; walczyli nawet przeciwko swoim ojcom i synom
w imię islamu.
Dla Niego poświęcili swoje majątki i ojczyzny i przelewali swoją krew. A nie byli
przyzwyczajeni do czegoś takiego. Jego piękny charakter, łagodność, przebaczanie, cierpliwość, dobroć i
hojność były tak wielkie, że wszyscy byli Nim zachwyceni. Ci, którzy Go widzieli i słyszeli, zostawali muzułmanami
z całego serca. Nigdy nie widziano niczego brzydkiego ani żadnej wady w żadnym
Jego czynie ani w żadnym Jego słowie. Choć ze względu na Siebie nigdy na
nikogo się nie obrażał, wobec wrogów religii i tych, którzy słowem
lub ręką występowali przeciwko religii, był twardy i surowy.

Widziano tysiące cudów (mudżize) Muhammeda (alejhisselam); mówili o tym wszyscy, przyjaciele i wrogowie. Najcenniejszym z tych cudów były Jego dobre maniery (edeb) i Jego piękna etyka. Hazrat Ebu Sa’id Hudri (radyjallahu teala anh) powiedział: „Wysłannik Allaha (sallallahu

alejhi we sellem) dawał zwierzętom trawę. Przywiązywał wielbłąda.
Zamiatał Swój dom. Doił owce. Zszywał to, co się rozpruło w Jego obuwiu, i
łatał Swoje ubrania.3 Jadł razem ze Swoim służącym. Gdy służący zmęczył się
mieleniem na ręcznych żarnach, pomagał mu. Kupował rzeczy na targu i
przynosił je do domu w worku. Gdy kogoś spotykał,
pierwszy pozdrawiał go selamem, czy to był biedny, czy bogaty,
starszy czy młodszy. Gdy chciał podać im rękę (musafaha), pierwszy wyciągał Swoją
Błogosławioną rękę. Niewolnika i pana, możnego, czarnego i białego traktował
jednakowo. Szedł tam, dokąd Go zaproszono, bez względu na to, kto
Go zapraszał. Tego, co Mu podano do jedzenia, nie lekceważył,
nawet jeśli było tego mało.

Nie zostawiał jedzenia z wieczora na rano ani z rana na wieczór. Miał piękny charakter. Lubił czynić dobro. Ze wszystkimi dobrze żył. Miał uśmiechniętą twarz i mówił miło. Mówiąc, nie śmiał się. Wyglądał na zatroskanego, lecz nie marszczył brwi. Był pokorny, lecz nie był służalczej natury. Był majestatyczny i budził szacunek i bojaźń. Lecz nie był szorstki. Był delikatny i hojny. Lecz nie był rozrzutny i nie dawał niczego bez pożytku. Okazywał współczucie wszystkim. Jego Błogosławiona głowa była zawsze pochylona do przodu. Od nikogo niczego nie oczekiwał. Kto pragnie szczęścia i spokoju, musi być taki jak On”. Enes bin Malik (radyjallahu anh) powiedział: „Przez dziesięć lat służyłem Wysłannikowi Allaha. Ani razu nie powiedział

mi: »Uff!«. Nigdy nie powiedział: »Dlaczego zrobiłeś to tak?« ani »Dlaczego

tego nie zrobiłeś?«”.4 Ebu Hurejre (radyjallahu anh) powiedział: „Podczas jednej z gazw poprosiliśmy Go, żeby pomodlił się o zagładę niewierzących. Oznajmił: »Nie zostałem posłany, by przeklinać, by ludzie cierpieli karę. Zostałem posłany, by czynić dobro wszystkim i by ludzie osiągnęli spokój«”.5 Allah Najwyższy oznajmia w 107. ajecie Sury Enbija, w tym znaczeniu: «Posłaliśmy Cię jako miłosierdzie i dobro dla światów».

Ebu Sa’id Hudri (radyjallahu anh) powiedział: „Wstydliwość (haja) Wysłannika Allaha była większa niż

wstydliwość dziewic muzułmańskich”.6

Enes bin Malik powiedział: „Gdy Wysłannik Allaha podawał komuś rękę (musafaha), nie cofał

Swojej Błogosławionej ręki, dopóki tamten nie cofnął swojej
ręki.7 Nie odwracał od niego Swojej Błogosławionej twarzy,
dopóki tamten nie odwrócił swojej. Gdy siedział przy kimś, siedział
na obu kolanach; z szacunku dla tej osoby nie siedział
z podniesionym Błogosławionym kolanem”.

Dżabir bin Semure mówi: „Wysłannik Allaha mówił mało. Mówił tylko wtedy, gdy było to konieczne, albo gdy Go o coś zapytano”. Wynika z tego, że każdy muzułmanin powinien powstrzymywać się od mówienia rzeczy bezużytecznych i bezsensownych i raczej milczeć. W Jego Błogosławionych słowach był tertil i tersil, to znaczy, że mówił bardzo jasno i składnie, a Jego słowa były łatwe do zrozumienia. Enes bin Malik (radyjallahu anh) powiedział: „Wysłannik Allaha odwiedzał chorych, szedł

za zmarłymi, gdy niesiono ich na cmentarz, i przyjmował zaproszenia.
Jeździł też na ośle. Widziałem Go podczas gazwy Hajber. Jechał na ośle
z uzdą ze sznura. Gdy Wysłannik Allaha wychodził po porannej modlitwie salat, dzieci i
robotnicy z Medyny przynosili naczynia pełne wody i stawiali je przed Nim. Prosili Go,
żeby zanurzył w wodzie Swój Błogosławiony palec. Nawet gdy była zima i woda była zimna,
nie odmawiał im; sprawiał im radość”.8

Enes bin Malik mówi też: „Jeśli mała dziewczynka wzięła Wysłannika Allaha za rękę i chciała

Go gdzieś zaprowadzić w jakiejś sprawie, szedł z nią
i rozwiązywał jej kłopot”.

„Zaprawdę, Ty jesteś na drodze Huluk-i azim (posiadasz wspaniały charakter)”. Kalem: 4

Dżabir (radyjallahu anh) powiedział: „Nigdy nie słyszano, żeby Wysłannik (alejhisselam) powiedział »Nie mam«, gdy

Go o coś poproszono”.

Szlachetny Prorok przewyższał wszystkie stworzenia również pod względem wstydliwości (haja) i skromności. Wobec rzeczy niestosownych Jego oczy były jakby zamknięte. Nigdy nie zwracał się do nikogo z czymś, czego ten ktoś nie lubił.

Nasza matka Hazrat Aisze opowiedziała: „Gdy Szlachetny Prorok usłyszał, że ktoś zrobił coś niestosownego, mówił, nie wymieniając imienia tej osoby, w ogólnym sensie: »Dlaczego tak robią?«. W ten sposób, nie podając żadnego imienia, powstrzymywał tę osobę od złego czynu, który popełniała, albo od złych słów, które wypowiadała”.9

Enes bin Malik opowiedział: „Pewnego dnia do Szlachetnego Proroka przyszedł człowiek, któremu twarz była umazana czymś żółtym. Nic mu nie powiedział. Nie powiedział niczego, co mogłoby go zasmucić. Gdy ten człowiek wyszedł, powiedział: »Gdybyście mu powiedzieli, to by sobie

umył twarz!«”.10

Szlachetny Prorok jednoczył plemiona. Nie wzbudzał w nich wzajemnej
nienawiści. Przywódcę każdego plemienia ugaszczał i sadzał na miejscu
obok Siebie, na honorowym miejscu.
Nikogo nie pozbawiał widoku Swojego Błogosławionego oblicza. Szukał Swoich
Towarzyszy i pytał o tych, którzy nie przyszli.
Udzielał rad tym, którzy przy Nim siedzieli, i dawał im to, co im się należało.

Nikt nie mógł na podstawie Jego zachowania pomyśleć, że kocha jednego bardziej niż drugiego. Wobec tego, kto przychodził się skarżyć, okazywał cierpliwość i wysłuchiwał go.

Nie odchodził od tego, kto do Niego przyszedł, dopóki ten sam nie odszedł. Swoją piękną etykę
i obyczaje ukazywał wszystkim ludziom w najlepszy sposób. U Niego wszyscy byli równi pod
względem prawa i sprawiedliwości. Nikt nie miał żadnej przewagi nad drugim.
Nasza matka Hazrat Aisze powiedziała: „Nie widziałam nikogo o tak pięknym
charakterze jak Szlachetny Prorok. Ilekroć ktoś z Jego Towarzyszy lub z

Jego rodziny (Ehl-i Bejt) Go zawołał, zawsze odpowiadał: »Bujur – słucham, jestem« (w pełen szacunku sposób)”.11

Szlachetny Prorok wołał Swoich Towarzyszy najpiękniejszymi imionami. Nikomu
nie przerywał, gdy mówił. Dopóki ten, z kim rozmawiał, sam nie przestał

mówić albo nie wstał, by odejść, nie przerywał mu. O Jego współczuciu i miłosierdziu Allah Najwyższy oznajmił w 128. świętym ajecie Sury Tewbe, w tym znaczeniu: «To, że cierpicie trudności, rani Go i zasmuca. On bardzo się o was troszczy; wobec wierzących jest bardzo miłosierny i życzy im wiele dobra».

Allah Najwyższy oznajmił w 107. świętym ajecie Sury Enbija, w tym znaczeniu: «(O Mój Ulubieńcze!) Posłaliśmy Cię tylko jako miłosierdzie dla światów».

Szlachetny Prorok ułatwiał wiele rzeczy z obawy, że będą one ciężkie dla Jego wspólnoty. Oznajmił: „Gdyby nie było to uciążliwe dla Mojej wspólnoty, nakazałbym im używać myswaka przy każdej ablucji”.12 Pod względem dotrzymywania słowa nie przyszedł na świat żaden człowiek, który by Go przewyższał. Abdullah bin Ebi’l-Hamsa opowiedział: „Zawarłem z naszym Prorokiem transakcję, zanim zostało Mu oznajmione proroctwo. Pozostała należność, którą miał otrzymać. Obiecałem spotkać się z Nim o określonej porze w określonym miejscu, a potem zapomniałem. Trzy dni później przypomniałem sobie o danym słowie i od razu pobiegłem na to miejsce. Gdy zobaczyłem, że czekał tam od trzech dni, oniemiałem ze zdumienia. Powiedział do mnie: »Młodzieńcze, zmęczyłeś Mnie! Czekam tu na ciebie całe trzy dni«”. Pokora naszego Proroka była tak wielka i niezrównana, że nie było jej u żadnego innego człowieka, a nawet u żadnego innego proroka (alejhimusselam).

Pycha nigdy się w Nim nie pojawiła. Gdy naszemu Prorokowi dano wybór między byciem Prorokiem-królem a Prorokiem-sługą, wybrał bycie Prorokiem-sługą.13 Wtedy Israfil (alejhisselam) powiedział do Szlachetnego Proroka: „Zaprawdę, Allah Najwyższy dał Ci również to, czego z pokory się wyrzekłeś. Albowiem w Dniu Sądu Ostatecznego jesteś największym z synów Adema. Jesteś pierwszym, który powstanie z grobu. I jesteś pierwszym, który będzie orędował (szefaat)”.

Szlachetny Prorok powiedział do naszej matki Hazrat Aisze:

„Zaproponowano Mi, że kamienie i ziemia Mekki staną się złotem. Powiedziałem: »Nie, o mój Panie! Niech jednego dnia będę głodny, a jednego syty. W dniu, w którym będę głodny, będę Cię błagał i modlił się do Ciebie. W dniu, w którym będę syty, będę Cię wychwalał i składał Ci dziękczynienie«”.14

Pewnego dnia Dżebrail (alejhisselam) przyszedł do Szlachetnego Proroka i powiedział:

„Allah Najwyższy przesyła Ci Swoje pozdrowienie (selam). Jeśli On zechce, uczynię dla Niego te góry złotem. Dokądkolwiek pójdzie, te złote góry będą razem z Nim”.

Nasz umiłowany Prorok odpowiedział: „O Dżebrailu! Świat jest domem dla tego, kto nie ma domu. I jest majątkiem tego, kto nie ma majątku. Gromadzi go ten, kto nie ma rozumu (akl)”.15 Wtedy Dżebrail (alejhisselam) powiedział: „O Muhammedzie! Allah Najwyższy umocnił Cię niezachwianym słowem (kawl-i sabit)”.

Nasza matka Hazrat Aisze powiedziała: „Zdarzało się, że mijał cały miesiąc, a my nie rozpalaliśmy ognia w naszym domu (żeby gotować). Były tylko daktyle i woda”.

Ibn Abbas powiedział: „Szlachetny Prorok i Jego rodzina (Ehl-i Bejt) przez wiele nocy kładli się spać, nie zjadłszy wieczornego posiłku. Nie znajdowali wieczorem niczego do jedzenia”. Nasza matka Hazrat Aisze powiedziała: „Błogosławiony brzuch Szlachetnego Proroka nigdy nie nasycił się jedzeniem. Nigdy nikomu się na to nie skarżył. Niedostatek był dla Niego lepszy niż bogactwo. Nawet jeśli przez całą noc skręcał się z głodu, nie powstrzymywało Go to od postu w dzień.16

„Zaproponowano Mi, że kamienie i ziemia Mekki staną się złotem. Powiedziałem: »Nie, o mój Panie! Niech jednego dnia będę głodny, a jednego syty. W dniu, w którym będę głodny, będę Cię błagał i modlił się do Ciebie. W dniu, w którym będę syty, będę Cię wychwalał i składał Ci dziękczynienie«”. Hadis-i szerif

Gdyby chciał, mógłby poprosić Swojego Pana o wszystkie skarby ziemi, całe jej pożywienie i życie w dostatku. Przysięgam, że gdy widziałam Go w tym stanie, ogarniało mnie współczucie i płakałam. Gładziłam ręką Jego Błogosławiony brzuch i mówiłam:

»Niech moje życie zostanie dla Ciebie poświęcone! Czy nie mógłbyś zapewnić Sobie z tego świata pewnych korzyści, które dałyby Ci siłę?«

Odpowiadał: »O Aisze! Co Ja mam zrobić ze światem? Moi bracia prorocy spośród Ulu’l-azm (najwyższych rangą proroków) znosili jeszcze cięższe trudności. Mimo to żyli dalej w tym stanie. Dotarli do swojego Pana. Dlatego ich Pan sprawił, że ich powrót do Niego był bardzo piękny, i pomnożył ich nagrody. Wstydzę się żyć w dostatku, ponieważ takie życie sprawiłoby, że pozostałbym za nimi w tyle. Najpiękniejsze i najmilsze dla Mnie jest dotrzeć do Moich braci i przyjaciół i dołączyć do nich«”.

Nasza matka Hazrat Aisze powiedziała: „Wysłannik Allaha zmarł mniej więcej miesiąc po tych słowach”. Hojność Szlachetnego Proroka również była na ustach wszystkich. Także w tej pięknej cesze nikt nie mógł Mu dorównać.

Ibn Abbas powiedział: „Szlachetny Prorok był najhojniejszym z ludzi w czynieniu dobra. W miesiącu Ramadan-i szerif i gdy spotykał się z Dżebrailem (alejhisselam), był hojniejszy niż poranny wiatr”. Enes bin Malik (radyjallahu anh) powiedział: „Szedłem razem z Wysłannikiem (alejhisselam). Miał na Sobie burd-i Nedżrani, czyli płaszcz z jemeńskiego materiału. Z tyłu podszedł jakiś beduin i pociągnął Go za kołnierz tak mocno, że kołnierz płaszcza zadrapał Jego Błogosławioną szyję i zostawił ślad. Wysłannik (alejhisselam) tylko uśmiechnął się z zachowania tego człowieka i polecił, żeby coś mu dano”. Sąsiadką Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem) była pewna stara kobieta. Wysłała ona swoją córkę do Wysłannika (alejhisselam), błagając: „Nie mam ubrania, którym mogłabym się okryć podczas modlitwy salat. Przyślij mi ubranie, którym mogłabym się okryć do modlitwy”. Wysłannik Allaha nie miał w tej chwili żadnego innego ubrania. Zdjął z Błogosławionego ciała entari (długą koszulę), którą miał na Sobie, i posłał ją tej kobiecie. Gdy nadszedł czas modlitwy salat, nie mógł bez ubrania pójść do mesdżidu. Gdy Towarzysze Proroka usłyszeli o tym, powiedzieli: „Hazrat Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) jest tak hojny, że został bez koszuli i nie może przyjść do mesdżidu na wspólną modlitwę (dżemaat). My też rozdajmy biednym wszystko, co mamy”. Allah Najwyższy natychmiast zesłał 29. ajet Sury Isra. Najpierw nakazał Swojemu Ulubieńcowi, w tym znaczeniu:

«Nie trzymaj ręki przywiązanej do szyi i nie otwieraj jej też całkowicie (nie bądź skąpy i nie odmawiaj dawania)», a potem oznajmił: «Nie rozdawaj swojego majątku tak, by nic ci nie zostało (tak bardzo, że popadniesz w niedostatek, opuścisz modlitwę salat i będziesz się smucić)! (Zachowuj umiar w dawaniu jałmużny)».

Tego dnia po modlitwie salat Hazrat Ali (kerremallahu wedżheh) przyszedł do Wysłannika Allaha i powiedział: „O Wysłanniku Allaha! Dzisiaj pożyczyłem osiem srebrnych dirhemów na utrzymanie mojej rodziny. Dam Ci połowę. Kup Sobie entari”. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) poszedł na targ i kupił entari za dwa dirhemy. Gdy szedł kupić jedzenie za pozostałe dwa dirhemy, zobaczył siedzącego niewidomego, który mówił: „Kto da mi koszulę ze względu na Allaha i po to, by dostąpić szat Raju?”. Dał niewidomemu entari, którą kupił. Gdy niewidomy wziął entari do rąk, poczuł piękny zapach jak piżmo. Zrozumiał, że pochodzi on z Błogosławionej ręki Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem), ponieważ wszystko, co Wysłannik Allaha choć raz nosił, nawet gdy się zestarzało i rozpadło, w każdej swojej części pachniało pięknie jak piżmo.

Niewidomy pomodlił się: „O mój Panie! Ze względu na tę koszulę otwórz moje oczy”. Oba jego oczy natychmiast się otworzyły. Potem Wysłannik (alejhisselam) odszedł stamtąd. Kupił entari za jeden dirhem. Gdy szedł kupić jedzenie za drugi dirhem, zobaczył płaczącą służącą. Spytał: „Córko moja, dlaczego tak płaczesz?”. Odpowiedziała: „Jestem służącą u pewnego żyda. Dał mi jeden dirhem i kazał kupić za pół dirhema butelkę, a za drugą połowę oliwę. Kupiłam je i wracałam. Wtedy wypadły mi z rąk. Nie ma ani butelki, ani oliwy; teraz nie wiem, co mam robić”. Szlachetny Prorok dał dziewczynie Swój ostatni dirhem. Powiedział: „Kup za to butelkę i oliwę i zanieś je do domu”. Lecz biedna dziewczyna powiedziała: „Boję się, że żyd mnie zbije, bo wracam do domu spóźniona”. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) powiedział: „Nie bój się! Pójdę z tobą i powiem mu, żeby nic ci nie robił”. Poszli więc do domu żyda i zapukali do drzwi. Żyd otworzył drzwi i oniemiał, gdy zobaczył Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem), który opowiedział mu, co się stało, i wstawił się za dziewczyną. Żyd padł do stóp Wysłannika Allaha i powiedział: „O wielki Proroku, który jesteś koroną na głowie tysięcy ludzi i na którego rozkazy czekają tysiące lwów! Ze względu na służącą zaszczyciłeś drzwi takiego nędzarza jak ja. O Wysłanniku Allaha! Wyzwoliłem tę dziewczynę na Twoją cześć. Naucz mnie wiary (iman) i islamu. Pozwól mi zostać muzułmaninem w Twojej obecności”. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) nauczył go islamu. Został muzułmaninem. Wszedł do swojego domu i opowiedział swojej rodzinie, co się stało. Wszyscy zostali muzułmanami. Wszystko to stało się dzięki błogosławieństwu (bereket) pięknej etyki Wysłannika Allaha.

Każdy muzułmanin powinien brać sobie za wzór te piękne cechy Wysłannika Allaha! Każdy muzułmanin powinien kształtować swoją etykę na wzór etyki (przymiotów) Allaha Najwyższego, ponieważ Szlachetny Prorok oznajmił: „Przyozdabiajcie się etyką (przymiotami) Allaha Najwyższego!”. Na przykład jednym z przymiotów Allaha Najwyższego jest „Settar”. To znaczy, że On zakrywa grzechy.

Muzułmanin również powinien zakrywać wady i braki swojego brata w wierze. Allah Najwyższy przebacza grzechy Swoim sługom. Dlatego muzułmanie powinni przebaczać sobie nawzajem błędy i przewinienia. Allah Najwyższy jest Kerim i Rahim. To znaczy, że Jego łaska i dobroć są obfite, a Jego miłosierdzie wielkie. Muzułmanin musi być hojny i miłosierny. Tak samo jest ze wszystkimi pięknymi cechami charakteru.

„Tak! Wiem, że zrobicie wszystko. Ale nie chcę trzymać się z dala i siedzieć, gdy inni pracują. Allah Najwyższy nie lubi tego, kto oddziela się od swoich towarzyszy i siedzi osobno”. Hadis-i szerif

Wysłannik Allaha (alejhisselam) posiadał bardzo wiele pięknych cech charakteru (ahlak). Każdy muzułmanin powinien je poznać i według nich kształtować swój charakter. W ten sposób uratuje się od nieszczęść i trudności na ziemi i w życiu po śmierci, a także zyska orędownictwo Przywódcy obu światów.

Niektóre z Jego pięknych cech charakteru (ahlak) to:

1- Wiedza Wysłannika Allaha (sallallahu teala alejhi we sellem), Jego irfan (wnikliwość, poznanie), fehm (zrozumienie), jakin (pewność), ikan (niewzruszona wiedza), rozum, inteligencja, hojność, skromność, łagodność, współczucie, cierpliwość, gorliwość, poczucie honoru (hamijjet), wierność, rzetelność, odwaga, majestat, dzielność, elokwencja, jasność mowy, bystrość, piękno, wera (powstrzymywanie się nie tylko od rzeczy zakazanych, lecz także od wątpliwych, czyli od tego, co może być haram), nieskazitelność, szlachetność, sprawiedliwość, haja (wstydliwość), zuhd (nieprzywiązywanie serca do rzeczy doczesnych) i takwa (unikanie tego, co zakazane) przewyższały te cechy u wszystkich innych proroków.

2- Wybaczał szkody i krzywdy, których doznawał od przyjaciół i wrogów. Nigdy żadnej z nich nie odwzajemnił. Gdy podczas gazwy Uhud niewierzący zranili do krwi Jego Błogosławiony policzek i złamali Jego Błogosławione zęby, modlił się za tych, którzy to zrobili: „O mój Panie! Wybacz im! Daruj im ze względu na ich niewiedzę!”.

3- Był bardzo współczujący. Poił zwierzęta. Trzymał naczynie z wodą Swoją ręką i czekał, aż napiją się do syta. Wycierał pysk i oczy konia, na którym jeździł.

4- Każdemu, kto Go wołał, odpowiadał: „Lebbejk” (pełne szacunku „słucham”). Nigdy nie wyciągał nóg w czyjejś obecności. Siedział na kolanach. 5- Nie uważał się za lepszego od nikogo. Podczas pewnej podróży miano przygotować pieczeń z barana. Jeden z Jego Towarzyszy powiedział: „Ja zarżnę barana”, drugi: „Ja zdejmę z niego skórę”, a trzeci: „Ja go przyrządzę”. Gdy Wysłannik Allaha powiedział: „Ja nazbieram drewna”, odpowiedzieli: „O Wysłanniku Allaha! Usiądź i odpocznij! My nazbieramy drewna”. Wtedy Szlachetny Prorok odpowiedział: „Tak! Wiem, że wszystko zrobicie. Jednak nie chcę odsunąć się od pracujących i siedzieć osobno. Allah Najwyższy nie kocha tego, kto odłącza się od swoich towarzyszy i siada osobno”. Wstał i poszedł zbierać drewno. 6- Gdy przychodził tam, gdzie siedzieli Jego Towarzysze (radyjallahu teala anhum edżmain), nigdy nie zajmował miejsca honorowego. Siadał na pierwszym wolnym miejscu, które zobaczył. Pewnego dnia, gdy wyszedł na ulicę z laską w ręku, ci, którzy Go zobaczyli, powstali. Upomniał ich: „Nie wstawajcie ze względu na Mnie tak, jak niektórzy ludzie wstają przed sobą nawzajem! Jestem takim samym człowiekiem jak wy. Jem jak wszyscy inni. A gdy się zmęczę, siadam”.

7- Swoich służących karmił i ubierał tak, jak Sam jadł i się ubierał. W niczym nie oddzielał ich od Siebie. Pomagał im w ich pracy. Nigdy nie widziano, by kogoś uderzył lub zwymyślał.

Hazrat Enes bin Malik, który zawsze był na Jego usługach, mówi: „Przez dziesięć lat służyłem Wysłannikowi Allaha. Jego służba dla mnie była większa niż moja służba dla Niego. Nigdy nie widziałem, by się na mnie obraził albo powiedział mi przykre słowo”.17

8- Sam łatał i zszywał Swoje ubrania, Sam doił Swoje owce i Sam dawał karmę Swoim zwierzętom. To, co kupił na bazarze, Sam zanosił do domu. Podczas podróży dawał karmę Swoim zwierzętom, a czasami także je oporządzał. Czasami robił to sam, a czasami pomagał w tym Swoim służącym. 9- Gdy czyiś służący przychodzili, by Go zawołać, szedł razem z nimi, trzymając ich za ręce, zgodnie ze zwyczajem Medyny.

10- Odwiedzał chorych i uczestniczył w pogrzebach. Aby zjednać serca, odwiedzał też chorych spośród niewierzących i obłudników (munafyk). 11- Po poprowadzeniu porannej modlitwy salat siadał twarzą do dżemaatu i pytał: „Czy któryś z naszych braci jest chory? Chodźmy go odwiedzić!”. Gdy nikt nie był chory, mówił: „Czy jest jakiś pogrzeb? Chodźmy pomóc!”. Gdy był pogrzeb, pomagał przy obmywaniu zmarłego i zawijaniu go w całun, prowadził (modlitwę salat odprawianą przed pochowaniem muzułmanina, zwaną) modlitwą pogrzebową (dżenaze) i szedł aż do grobu. Jeśli nie było pogrzebu, mówił: „Ten, kto miał sen, niech go opowie! Wysłuchajmy go i objaśnijmy!”.

12- Gdy przez trzy dni nie widział któregoś ze Swoich Towarzyszy, pytał o niego. Jeśli ten Towarzysz wyjechał w podróż, modlił się za niego dobrą dua; jeśli był w mieście, szedł go odwiedzić. 13- Gdy spotykał na drodze muzułmanina, pierwszy go pozdrawiał (selam). 14- Jeździł na wielbłądzie, koniu, mule i ośle, a czasami sadzał kogoś za Sobą.

15- Służył Swoim gościom i Swoim Towarzyszom i mówił: „Panem ludu, najlepszym spośród nich, jest ten, kto im służy”.

16- Nigdy nie widziano, by śmiał się głośno. Uśmiechał się cicho. Czasami, gdy się uśmiechał, widać było Jego Błogosławione przednie zęby.

17- Zawsze wyglądał na zamyślonego i zasmuconego i mało mówił. Zawsze zaczynał mówić z uśmiechem. 18- Nigdy nie mówił niczego zbędnego ani bezużytecznego. Jeśli była potrzeba, mówił krótko, pożytecznie i jasno. Czasami powtarzał to samo trzy razy, żeby został dobrze zrozumiany.

19- Żartował z obcymi i znajomymi, z dziećmi i staruszkami oraz z kobietami, które były dla Niego mahrem (Jego Błogosławionymi żonami, bliskimi krewnymi i krewnymi przez mleko). Jednak nigdy, ani na chwilę, nie sprawiało to, że zapominał o Allahu Najwyższym.

20- Miał tak budzący respekt majestat, że nikt nie mógł spojrzeć Mu w twarz. Pewien człowiek przyszedł do Niego i gdy spojrzał na Jego Błogosławioną twarz, zaczął drżeć. Wtedy powiedział: „Nie krępuj się! Nie jestem ani królem, ani tyranem. Jestem synem kobiety, która żywiła się suszonym mięsem”. Wtedy strach tego człowieka minął i zaczął mówić o swoich kłopotach.

21- Nie miał ani strażników, ani odźwiernych. Każdy mógł łatwo do Niego przyjść i opowiedzieć o swoich kłopotach. 22- Był bardzo wstydliwy. Wstydził się patrzeć w twarz temu, z kim rozmawiał.

„Panem ludu, najlepszym spośród nich, jest ten, kto im służy”. Hadis-i szerif

23- Nigdy nikomu nie wytykał w twarz jego wad. Na nikogo się nie skarżył i nikogo nie obmawiał. Gdy nie podobały Mu się czyjeś słowa lub czyny, mówił: „Dlaczego niektórzy ludzie tak postępują?”.

24- Chociaż był Ulubieńcem Allaha Najwyższego, Jego Wysłannikiem i Jego wybrańcem, mówił: „Spośród was Ja najlepiej znam Allaha Najwyższego i najbardziej się Go boję”. „Gdybyście zobaczyli to, co Ja zobaczyłem, mało byście się śmiali, a dużo płakali”.18 Widząc chmurę na niebie, mówił: „O mój Panie! Nie zsyłaj na nas kary tą chmurą!”. Gdy wiał wiatr, modlił się: „O mój Panie! Ześlij nam pożyteczne wiatry!”. Gdy grzmiało, mówił: „O mój Panie! Nie zabijaj nas Swoim gniewem, nie zgub nas Swoją karą i obdarz nas wcześniej zdrowiem i pomyślnością!”.

Gdy stał do modlitwy salat, z Jego piersi dobywał się dźwięk podobny do łkania płaczącego człowieka. Tak samo było, gdy recytował Święty Koran. 25- Siła Jego serca i Jego odwaga były zdumiewające. Podczas gazwy Hunejn, gdy muzułmanie się rozproszyli, pozostały przy Nim tylko trzy lub cztery osoby. Kilka razy sam jeden stawił czoło atakom niewierzących i nigdy się nie wycofał. Stawił im opór i zmusił ich do ucieczki.

26- Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) był niezwykle hojny. Rozdawał setki wielbłądów i owiec, nie zostawiając niczego dla Siebie. Wielu niewierzących o twardych sercach, widząc tę hojność, przyjęło wiarę.

27- Nigdy nie słyszano, by gdy Go o coś proszono, powiedział „nie”. Jeśli miał to, o co proszono, dawał; jeśli nie miał, milczał.

28- Chociaż Allah Najwyższy oznajmił: „Proś, a dam”, nie prosił o ziemskie bogactwa. Nigdy nie jadł chleba z przesianej mąki pszennej. Zawsze jadł chleb z nieprzesianej mąki jęczmiennej. Nigdy nie widziano, by najadł się do syta. Zdarzało się, że przez dwa–trzy miesiące w Jego domu nie gotowano jedzenia ani nie pieczono chleba i jadł tylko daktyle. Zdarzało się też, że przez dwa–trzy dni nic nie jadł.

29- Gdy zmarł, okazało się, że Jego żelazna kolczuga była zastawiona u pewnego żyda za trzydzieści kilogramów jęczmienia, które Szlachetny Prorok był mu winien. 30- Nigdy nie słyszano, by powiedział: „Nie lubię tej potrawy”. To, co Mu smakowało, jadł; tego, co Mu nie smakowało, nie jadł i nic nie mówił. Jadł raz dziennie. Czasami jadł rano, a czasami wieczorem. Gdy przychodził do domu, pytał: „Czy jest coś do jedzenia?”. Jeśli odpowiadano, że nie, pościł. Nie stawiał jedzenia na obrusie, tacy, stole czy czymś podobnym, lecz kładł je na ziemi, klękał i jadł, nie opierając się o nic. Najpierw recytował Besmele, a potem zaczynał jeść. Jadł prawą ręką. 31- Czasami odkładał dla Swoich żon i kilku służących roczny zapas jęczmienia i daktyli, a z tego część dawał jako jałmużnę (sadaka) biednym.

32- Podobnie jak inni prorocy, nie przyjmował jałmużny (sadaka) ani zekatu. Przyjmował prezenty i zwykle odwzajemniał je z dużą nawiązką.

33- Jego posłanie było z wygarbowanej skóry, wypełnionej włóknami z palmy daktylowej. Gdy przyniesiono Mu posłanie wypełnione wełną, nie przyjął go i powiedział: „O Aisze! Przysięgam na Allaha Najwyższego, że gdybym zechciał, Allah Najwyższy sprawiłby, że wszędzie byłyby przy Mnie stosy złota i srebra”. Czasami spał na macie, desce, materacu, filcu z wełny lub na gołej ziemi.

34- Po nocnej modlitwie salat spał do północy, potem wstawał i aż do porannej modlitwy salat oddawał się ibadetowi. Kładł się na prawym boku, prawą rękę wkładał pod policzek, recytował niektóre sury (rozdziały Świętego Koranu) i zasypiał. 35- Praktykował tefe’ul (odczytywanie dobrych znaków ze zdarzeń). To znaczy, że to, co zobaczył po raz pierwszy lub nagle, tłumaczył jako coś dobrego. Niczego nie uważał za zły omen.

36- W chwilach smutku trzymał się za brodę i rozmyślał.

37- Gdy był smutny, od razu zaczynał odprawiać modlitwę salat. Rozkosz i radość, których doznawał w modlitwie salat, odpędzały Jego zmartwienie. 38- Nigdy nie słuchał tych, którzy zajmowali się gybet (obmową).

39- Gdy idąc, musiał spojrzeć w bok lub do tyłu, odwracał się całym ciałem i patrzył. Nie odwracał samej głowy. 40- Szlachetny Prorok (alejhisselam) tak bardzo bał się Allaha Najwyższego, był Mu tak posłuszny i tak bardzo Go czcił, że nikt inny nie byłby w stanie wytrzymać takiego stanu. Odprawiał modlitwę salat tak długo, aż puchły Mu Błogosławione stopy. Gdy powiedziano Mu: „O Wysłanniku Allaha! Dlaczego tak bardzo się trudzisz, skoro wszystkie Twoje uchybienia, wcześniejsze i późniejsze, zostały Ci wybaczone?”, odpowiedział: „Czyżbym nie miał być najbardziej wdzięcznym sługą Allaha Najwyższego?”.

Słowik duszy bez ustanku tęskni za różą,
nie myśl, że pragnie sporu z obcymi.
Krąży wokół niej niestrudzenie niczym cyrkiel
i tęskni, by w samotności oddać jej życie.
Zrozumiałem, że piękna róża nie wyjawiła obcym swej tajemnicy,
jak pąk zawsze tęskni za słowikiem.
Przed obcymi ukryła swoje piękne lico,
na próżno noszą oni w sobie tę miłość.
Zati! Na drodze zjednoczenia idzie jak Medżnun,
roztapia samego siebie i tęskni za Lejlą.

„Czyżbym nie miał być najbardziej wdzięcznym sługą Allaha Najwyższego?”. Hadis-i szerif