CUDA SZLACHETNEGO PROROKA
Świadectw ukazujących, że Muhammed (alejhisselam) jest Prorokiem Allaha Najwyższego, jest tak wiele, że nie da się ich policzyć. Allah Najwyższy oznajmił: „Gdyby nie Ty, nie stworzyłbym światów!”1 Tak jak wszystkie stworzenia wskazują na istnienie i jedyność Allaha Najwyższego, tak samo wskazują one na proroctwo Muhammeda (alejhisselam) i na Jego wyższość. Wszystkie keramety (niezwykłe rzeczy, które Allah stwarza), jakie zachodzą u ewlija Jego wspólnoty, są w rzeczywistości Jego cudami (mudżize), ponieważ keramety zachodzą u tych, którzy idą za Nim i podążają Jego śladami. A nawet cuda wszystkich proroków (alejhimussalewatu wetteslimat) zaliczane są do cudów Muhammeda (alejhisselam), ponieważ oni chcieli należeć do Jego wspólnoty, a ściślej mówiąc, ponieważ wszyscy zostali stworzeni z Jego Nuru. Cuda Muhammeda (alejhisselam) ze względu na czas dzielą się na trzy grupy:
Pierwsza to cuda, które zdarzyły się od chwili stworzenia Jego Błogosławionej Duszy do czasu bi’set (gdy Allah Najwyższy oznajmił Mu Jego proroctwo). Druga to cuda, które miały miejsce od bi’set do Jego śmierci.
Trzecia to cuda, które zdarzyły się i będą się zdarzać od Jego śmierci aż do Końca Świata. Cuda pierwszej grupy nazywa się irhas. Każda z tych grup dzieli się jeszcze na dwie: cuda, które widziano, i cuda, które pojmuje się rozumem. Wszystkich tych cudów jest tak wiele, że nigdy nie było możliwe ich ograniczenie ani policzenie. Podano, że cudów drugiej grupy jest około trzech tysięcy. Poniżej zamieszczamy kilka najsłynniejszych z nich: 1. Największym cudem Muhammeda (alejhisselam) jest Święty Koran. Wszyscy poeci i literaci aż do dzisiejszych czasów pozostali bezsilni i pełni podziwu wobec kompozycji (nazm) i znaczenia Świętego Koranu. Nie potrafili ułożyć niczego podobnego choćby do jednego ajetu. Jego wymowność i retoryka nie są podobne do mowy ludzkiej. To znaczy, że jeśli usunie się lub doda choćby jedno słowo, piękno zarówno brzmienia, jak i treści ulegnie zepsuciu. Ci, którzy szukali innego słowa, by zastąpić nim jedno z jego słów, nie znaleźli go. Jego kompozycja nie jest podobna do wierszy żadnego z arabskich poetów. Podaje wiele ukrytych wiadomości o tym, co zaszło w przeszłości i co nastąpi w przyszłości. Słuchający go i czytający nie są w stanie się nim nasycić. Nawet jeśli się zmęczą, nie odczuwają znużenia. Niezliczonymi doświadczeniami stwierdzono, że czytanie go i słuchanie usuwa przygnębienie. Byli tacy, których serca na jego dźwięk ogarniał lęk i strach, a niektórzy nawet z tego powodu umierali. Serca wielu zatwardziałych wrogów islamu zmiękły, gdy słuchali Świętego Koranu, i doszli do wiary. Chociaż spośród wrogów islamu oraz spośród zindyków noszących muzułmańskie imiona, zwanych muattala, melahide i karamita, byli tacy, którzy próbowali zmienić Święty Koran, zniekształcić go albo ułożyć coś do niego podobnego, żaden z nich nie osiągnął swojego celu. Natomiast Tewrat i Indżil zawsze były zmieniane przez ludzi i nadal są zmieniane. Piękne rzeczy, których nie da się odkryć żadną nauką ani doświadczeniem, piękny charakter, zalety dające ludziom wyższość, dobro prowadzące do szczęścia na tym świecie i w życiu po śmierci, wiadomości o początku i końcu stworzeń oraz wszystko, co dla ludzi pożyteczne i szkodliwe – wszystko to zostało oznajmione w Świętym Koranie, jawnie lub w ukryciu. To, co ukryte, mogą zrozumieć tylko znawcy. Cała wiedza i wszystkie tajemnice, które znajdują się we wszystkich księgach niebiańskich – w Tewracie, Zeburze i Indżilu – zostały oznajmione w Świętym Koranie. Całą wiedzę zawartą w Świętym Koranie zna tylko Allah Najwyższy. Większość z niej oznajmił Swojemu umiłowanemu Prorokowi (sallallahu alejhi we sellem). Ali i Husejin (radyjallahu teala anhuma) przekazali, że znali wiele z tej wiedzy. Czytanie Świętego Koranu jest bardzo wielkim darem. Allah Najwyższy obdarzył tym darem wspólnotę Swojego Ulubieńca. Aniołowie są tego daru pozbawieni. Dlatego zbierają się tam, gdzie czyta się Święty Koran, i słuchają. Wszystkie tefsiry objaśniają tylko bardzo małą część wiedzy zawartej w Świętym Koranie. W Dniu Sądu Ostatecznego, gdy Muhammed (alejhisselam) wejdzie na minber i będzie czytał Święty Koran, słuchający zrozumieją całą jego wiedzę. 2. Jednym z największych i najsłynniejszych cudów Muhammeda (alejhisselam) jest podzielenie księżyca na dwie części. Tego cudu nie dostąpił żaden inny prorok. Muhammed (alejhisselam) miał wtedy pięćdziesiąt dwa lata. Pewnego dnia w Mekce przyszli do Niego przywódcy niewierzących z plemienia Kurajsz i powiedzieli: „Jeśli jesteś prorokiem, to podziel księżyc na dwie części”. Nasz umiłowany Prorok bardzo pragnął, aby wszyscy, a zwłaszcza Jego znajomi i krewni, doszli do wiary. Podniósł ręce i pomodlił się. Allah Najwyższy przyjął Jego dua i podzielił księżyc na dwie części. Jedna połowa pokazała się nad jedną górą, a druga nad inną górą. Niewierzący powiedzieli: „Muhammed nas zaczarował” – i nie uwierzyli.
„Widziano tysiąc cudów Muhammeda (alejhisselam); przyjaciel i wróg – wszyscy o tym mówili. Najcenniejszym ze wszystkich tych cudów było Jego dobre wychowanie i Jego piękny charakter”. Rijad-un-nasihin
Strofa:
Gdy pies patrzy na księżyc, szczeka.
Cóż w tym winy księżyca? Posłuchaj!
Wiesz przecież, że pies zawsze szczeka!
Cóż z tego zrozumie głupiec?
I dwuwiersz:
Utrata smaku w ustach to znak utraty zdrowia,
najsmaczniejszy napój choremu wydaje się gorzki.
3. Podczas niektórych gazw, gdy zabrakło wody, Muhammed (alejhisselam) zanurzył Swoją Błogosławioną dłoń w wodzie w naczyniu; woda popłynęła spomiędzy Jego palców, a naczynie z wodą wciąż się przelewało. Liczba ludzi, którzy pili tę wodę i jej używali, wynosiła czasem osiemdziesiąt, czasem trzysta, czasem tysiąc pięćset osób, a w gazwie Tebuk – siedemdziesiąt tysięcy ludzi wraz z ich zwierzętami. Gdy wyjął Swoją Błogosławioną dłoń z wody, woda przestała płynąć. 4. Pewnego dnia udał się do domu Swojego stryja Abbasa. Posadził stryja i jego dzieci obok Siebie. Potem przykrył ich Swoim ihramem (niezszytym okryciem noszonym podczas hadżdżu) i pomodlił się: „O mój Panie! Tak jak Ja okryłem Mojego stryja i Mój Ehl-i Bejt, tak i Ty ochroń ich przed ogniem Piekła”. Ze ścian usłyszano trzy razy głos: „Amin”.2 5. Pewnego dnia, gdy niektórzy prosili Go o pokazanie cudu, zawołał drzewo, które stało daleko. Drzewo przyszło do Niego, ciągnąc za sobą korzenie, pozdrowiło Go i powiedziało: „Eszhedu en la ilahe illallah we eszhedu enne Muhammeden abduhu we resuluhu”. Potem wróciło na swoje miejsce i stanęło tam jak przedtem. 6. W gazwie Hajber, gdy postawiono przed Nim zatrute pieczone mięso jagnięce, usłyszano głos: „O Wysłanniku Allaha! Nie jedz mnie. Jestem zatrute”.
7. Pewnego dnia powiedział do człowieka, który trzymał w ręku bożka: „Czy uwierzysz, jeśli ten bożek przemówi do Mnie?”. Człowiek ten odpowiedział: „Od pięćdziesięciu lat go czczę i do tej pory nie powiedział do mnie ani słowa. Jak miałby przemówić do Ciebie?”. Gdy Muhammed (alejhisselam) spytał: „O bożku! Kim jestem?”, usłyszano głos: „Ty jesteś Prorokiem Allaha”. Właściciel bożka od razu przyjął wiarę.
8. W Mesdżid-i Nebewi w Medynie stał pień palmy daktylowej. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem), wygłaszając chutbę, opierał się o ten pień. Pień ten nazywano Hannane. Gdy zrobiono minber, przestał podchodzić do Hannane, aby się o nią opierać. Cały dżemaat usłyszał dochodzące z niej odgłosy płaczu. Nasz Szlachetny Prorok zszedł z minberu i objął Hannane. Wtedy ucichła. Wysłannik Allaha oznajmił: „Gdybym jej nie objął, płakałaby z tęsknoty za Mną aż do Dnia Sądu Ostatecznego”.
Wiele takich cudów widziano i przekazano. 9. Często widziano, że kamyki, które brał do ręki, i kęsy jedzenia, które trzymał, wysławiały Allaha Najwyższego (wypowiadały tesbih) głosem podobnym do brzęczenia pszczół. (To znaczy, że mówiły „Subhanallah”, co znaczy: ‚Allah Najwyższy jest daleki od wszelkiej niedoskonałości’).
10. Pewnego dnia przyszedł do Niego niewierzący i powiedział: „Skąd mam wiedzieć, że Ty jesteś Prorokiem?”. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) spytał: „Czy uwierzysz Mi, jeśli zawołam tamtą kiść daktyli na palmie, a ona (usłucha Mnie i) przyjdzie do Mnie?”. Niewierzący odpowiedział, że uwierzy. Gdy Wysłannik (alejhisselam) ją zawołał, kiść daktyli przyszła, podskakując. Gdy Wysłannik Allaha rozkazał: „Wracaj na swoje miejsce!”, kiść wróciła na swoje miejsce i zawisła tam jak przedtem. Niewierzący, widząc to, uwierzył. 11. W Mekce kilka wilków porwało owce ze stada i uciekło z nimi. Gdy pasterz rzucił się na nie i odebrał im owce, jeden z wilków przemówił: „Czy nie bałeś się Allaha Najwyższego, odbierając nam pożywienie, które zesłał nam Allah Najwyższy?”. Zdumiony pasterz wymamrotał: „Ach, wilk, który mówi!”. Wilk ciągnął dalej: „Czy mam ci powiedzieć o czymś jeszcze bardziej zdumiewającym? Muhammed (sallallahu alejhi we sellem), Prorok Allaha Najwyższego, pokazuje cuda w Medynie”. Pasterz poszedł do Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem), opowiedział Mu, co się stało, i został muzułmaninem.
12. Gdy nasz Szlachetny Prorok Muhammed (sallallahu alejhi we sellem) szedł przez łąkę, usłyszał trzy razy głos wołający: „O Wysłanniku Allaha!”. Odwrócił się w stronę, z której dochodził głos, i zobaczył uwiązaną łanię. Obok niej spał jakiś człowiek. Spytał łanię, czego chce. „Ten myśliwy mnie złapał – powiedziała łania. – Na tamtym wzgórzu mam dwoje młodych. Proszę, uwolnij mnie! Pójdę, nakarmię je i wrócę”. Prorok (alejhisselam) spytał: „Czy dotrzymasz słowa i wrócisz?”. Łania przyrzekła: „Daję słowo na Allaha, że wrócę. Jeśli nie wrócę, niech spadnie na mnie kara Allaha!”. Wysłannik Allaha uwolnił łanię. Odeszła i po chwili wróciła. Gdy człowiek się obudził i spytał: „O Wysłanniku Allaha! Czy masz dla mnie jakiś rozkaz?”, nasz Szlachetny Prorok powiedział: „Uwolnij tę łanię!”. Człowiek rozwiązał łanię i ją puścił. Łania powiedziała: „Eszhedu en la ilahe illallah we enneke Resulullah” – i odeszła.
13. Pewnego dnia zaprosił do wiary pewnego wieśniaka. Wieśniak odpowiedział: „Uwierzę Ci, jeśli ożywisz zmarłą córkę mojego sąsiada, muzułmanina”. Poszli do grobu dziewczyny i Wysłannik Allaha zawołał ją po imieniu. Najpierw z grobu dobiegł głos, a potem ona wyszła. „Czy chcesz wrócić na świat?” – spytał Wysłannik Allaha. Dziewczyna odpowiedziała: „O Wysłanniku Allaha! Nie chcę wracać na świat. Tutaj jest mi lepiej niż w domu mojego ojca. Dla muzułmanina życie po śmierci jest lepsze niż ten świat”. Wieśniak, widząc to, od razu został muzułmaninem. 14. Dżabir bin Abdullah (radyjallahu teala anh) upiekł owcę. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) zjadł ją razem ze Swoimi Towarzyszami. „Nie łamcie jej kości!” – rozkazał Błogosławiony Wysłannik. Zebrał kości, położył na nich Swoje Błogosławione ręce i pomodlił się. Allah Najwyższy ożywił owcę. 15. Przyprowadzono do Wysłannika Allaha dziecko, które nigdy nie powiedziało ani słowa, choć było już dość duże, by mówić. „Kim jestem?” – spytał nasz Prorok. Dziecko odpowiedziało: „Ty jesteś Wysłannikiem Allaha”. Od tej pory zaczęło mówić i nie straciło mowy aż do śmierci.
„O mój Panie! Tak jak Ja okryłem Mojego stryja i Mój Ehl-i Bejt, tak i Ty ochroń ich przed ogniem Piekła”. Hadis-i szerif
16. Pewien człowiek nadepnął na jajo węża i stracił wzrok w obu oczach. Przyprowadzono go do Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem). Gdy posmarował mu oczy Swoją Błogosławioną śliną, znów zaczął widzieć. A nawet gdy miał osiemdziesiąt lat, wciąż potrafił nawlec nitkę na igłę.
17. Muhammed bin Hatib opowiadał: „Byłem mały. Wylano na mnie wrzącą wodę i całe moje ciało zostało poparzone. Ojciec zaprowadził mnie do Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem). Błogosławionymi rękami posmarował Swoją śliną poparzone miejsca i się pomodlił. Oparzenia od razu się zagoiły”.
18. Pewna kobieta przyprowadziła swojego łysego syna. Wysłannik Allaha pogładził jego głowę Swoimi Błogosławionymi rękami. Chłopiec wyzdrowiał i jego włosy zaczęły rosnąć.
19. W dwóch księgach zwanych Sunen, napisanych przez Tirmiziego i Nesaiego, opisane jest, że przyszedł do Niego człowiek niewidomy na oboje oczu i poprosił: „O Wysłanniku Allaha! Pomódl się do Allaha Najwyższego za mnie, abym odzyskał wzrok”. Nasz Szlachetny Prorok (alejhisselam) zlitował się nad nim; polecił mu dokonać bezbłędnej ablucji, a potem odmówić taką dua: „O mój Panie! Błagam Cię. Stawiając za pośrednika Twojego umiłowanego Proroka Muhammeda (alejhisselam), proszę Ciebie. O mój tak bardzo ukochany Proroku, Hazrat Muhammedzie (alejhisselam)! Za Twoim pośrednictwem błagam mojego Pana. Proszę Go, aby przez wzgląd na Ciebie przyjął moją dua. O mój Panie! Uczyń tego wzniosłego Proroka moim orędownikiem! Przez wzgląd na Niego przyjmij moją dua!”. Człowiek ten dokonał ablucji, odmówił tę dua i zaczął widzieć. Muzułmanie zawsze odmawiali tę dua i spełniały się ich życzenia. 20. Pewnego dnia Wysłannik Allaha i (Jego stryj) Ebu Talib szli przez pustynię. Ebu Talib powiedział, że bardzo mu się chce pić. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) zsiadł ze zwierzęcia i spytał: „Czy jesteś (spragniony)?”. Gdy uderzył Swoją Błogosławioną piętą o ziemię, trysnęła woda. Powiedział: „Stryju, napij się tej wody!”. 21. Podczas wyprawy do Hudejbije rozbili obóz przy studni, w której było mało wody. Żołnierze skarżyli się na brak wody. Wysłannik Allaha poprosił o wiadro wody. Dokonał ablucji wodą z wiadra, splunął do niego, a potem kazał wylać tę wodę do studni. Następnie wziął strzałę i wrzucił ją do studni. Potem zobaczyli, że studnia napełniła się wodą aż po brzegi.
22. Podczas innej gazwy żołnierze skarżyli się, że nie mają dość wody. Wysłannik (alejhisselam) wysłał dwóch żołnierzy na poszukiwanie wody. Wrócili z kobietą, która jechała na wielbłądzie. Miała ze sobą dwa pełne bukłaki wody. Wysłannik Allaha poprosił kobietę o trochę wody. Kazał wylać wodę, którą dała, do naczynia. Całe wojsko po kolei napełniło wodą z tego naczynia swoje kubki i skórzane bukłaki. W zamian dali kobiecie trochę daktyli i napełnili również jej bukłaki.
Prorok (alejhisselam) powiedział do niej: „Nie ujęliśmy nic z twojej wody. To Allah Najwyższy dał nam wodę”.
23. Gdy wygłaszał chutbę na minberze w Medynie, ktoś powiedział: „O Wysłanniku Allaha (sallallahu alejhi we sellem)! Z powodu suszy giną nasze dzieci, nasze zwierzęta i nasze pola. Przyjdź nam z pomocą!”. Prorok podniósł Swoje Błogosławione ręce i się pomodlił. Na niebie nie było ani jednej chmury, ale zanim jeszcze przetarł Swoimi Błogosławionymi rękami twarz, chmury zebrały się na całym niebie. Od razu zaczął padać ulewny deszcz. Padał bez przerwy przez kilka dni. Gdy znów stał na minberze i wygłaszał chutbę, ten sam człowiek poskarżył się: „O Wysłanniku Allaha! Zginiemy od tego deszczu”. Wtedy Wysłannik (alejhisselam) uśmiechnął się Swoim zwykłym promiennym uśmiechem i pomodlił się: „O mój Panie! Obdarz Swoim miłosierdziem także innych Twoich sług!”. Chmury się rozeszły i jasno zaświeciło słońce. 24. Dżabir bin Abdullah (radyjallahu teala anh) opowiadał: „Miałem dużo długów. Powiedziałem o tym Wysłannikowi Allaha (sallallahu alejhi we sellem). Przyszedł do mojego sadu i trzy razy obszedł stos daktyli. Potem rozkazał: »Powiedz swoim wierzycielom, żeby tu przyszli«. Każdy wierzyciel otrzymał to, co mu się należało, a stos daktyli się nie zmniejszył”. 25. Pewna kobieta wysłała w prezencie trochę miodu. Wysłannik (alejhisselam) przyjął miód i odesłał puste naczynie. Mocą Allaha Najwyższego naczynie wróciło pełne miodu. Kobieta przyszła i spytała: „O Wysłanniku Allaha! Dlaczego nie przyjąłeś mojego prezentu? Jaki jest mój grzech?”. Błogosławiony Prorok odpowiedział: „Przyjęliśmy twój prezent. Miód, który widzisz, to bereket (obfitość), którym Allah Najwyższy obdarzył cię w zamian za twój prezent”. Kobieta ucieszyła się i zabrała miód do domu. Ona i jej dzieci jedli go miesiącami i nic z niego nie ubyło. Pewnego dnia przez nieuwagę przelali miód do innego naczynia. Gdy jedli go z tego naczynia, miód wkrótce się skończył. Powiedzieli o tym Wysłannikowi Allaha, a On oznajmił: „Gdyby miód pozostał w naczyniu, które odesłałem, jedliby go, dopóki istnieje świat, i nigdy by go nie ubyło”.
26. Ebu Hurejre opowiadał: „Przyniosłem Wysłannikowi Allaha kilka daktyli i poprosiłem Go, aby pomodlił się o błogosławieństwo dla nich. Pomodlił się, aby był w nich bereket, i powiedział do mnie: »Weź je i włóż do swojego naczynia. Gdy będziesz potrzebował daktyli, wyjmuj je ręką. Nigdy nie odwracaj go do góry dnem, aby je wysypać!«. Woreczek z daktylami miałem zawsze przy sobie, dniem i nocą, i jadłem z niego aż do czasów Osmana (radyjallahu anh). Dawałem też z tych daktyli tym, którzy byli ze mną, i rozdawałem je garściami jako jałmużnę (sadaka). W dniu, w którym Osman (radyjallahu anh) został szehidem, woreczek z daktylami zaginął”. 27. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem), podobnie jak Sulejman (alejhisselam), rozumiał mowę wszystkich zwierząt. Często widziano, jak zwierzęta przychodziły do Niego i skarżyły się na swoich właścicieli albo na innych. Wysłannik Allaha mówił o tym Swoim Towarzyszom. Podczas gazwy Hunejn powiedział do białego muła o imieniu Duldul, na którym jechał: „Połóż się!”. Gdy Duldul od razu przyklęknął, wziął z ziemi garść piasku i rzucił ją na niewierzących.
28. Pewnego dnia powiedział do Swojej żony Hafsy (radyjallahu anha): „Ebu Bekr i twój ojciec obejmą rządy nad Moją wspólnotą”. Tymi słowami przekazał radosną nowinę, że Ebu Bekr i ojciec Hafsy, Omar (radyjallahu anhum), zostaną kalifami.
„O Hafso! Ebu Bekr i twój ojciec obejmą rządy nad Moją wspólnotą”. Hadis-i szerif
29. Ebu Hurejrego (radyjallahu teala anh) wyznaczył do pilnowania daktyli, które przyszły do Medyny jako zekat. Hazrat Ebu Hurejre złapał człowieka, który kradł daktyle. Powiedział mu, że zaprowadzi go do Wysłannika Allaha. Lecz gdy człowiek ten zaczął błagać, mówiąc, że jest biedny i ma na utrzymaniu liczną rodzinę, puścił go. Następnego dnia Wysłannik Allaha wezwał Ebu Hurejrego i spytał go: „Co zrobił ten człowiek, którego wczoraj wieczorem puściłeś?”. Gdy Ebu Hurejre opowiedział, co się stało, oznajmił: „Oszukał cię. On jeszcze wróci”. Następnej nocy człowiek ten rzeczywiście znów przyszedł i został złapany. Znów błagał: „Na miłość Allaha, puść mnie” – i znów został uwolniony. Trzeciej nocy, gdy go złapano, błagania mu nie pomogły. Wtedy spróbował innego sposobu: „Jeśli mnie puścisz, nauczę cię czegoś, co bardzo ci się przyda” – powiedział. Gdy Ebu Hurejre się zgodził, powiedział: „Jeśli co wieczór przed snem będziesz czytał Ajet-ul-kursi, Allah Najwyższy będzie cię chronił i szatan się do ciebie nie zbliży” – i odszedł. Następnego dnia, gdy Wysłannik Allaha spytał Ebu Hurejrego, co się wydarzyło poprzedniej nocy, ten wszystko Mu opowiedział. Wtedy nasz Szlachetny Prorok oznajmił: „Tym razem powiedział prawdę. Ale jest on okropnym kłamcą. Czy wiesz, z kim rozmawiałeś przez trzy noce?”. Gdy Ebu Hurejre odpowiedział: „Nie, nie wiem”, oznajmił: „To był szatan”.
30. Wysłał wojsko do miejsca zwanego Mute, aby walczyło z armiami cesarza bizantyńskiego. Trzej dowódcy spośród Towarzyszy Proroka (Zejd bin Harise, Dżafer bin Ebi Talib i Abdullah bin Rewaha) jeden po drugim zostali szehidami. W tym samym czasie Wysłannik Allaha stał na minberze w Medynie i – ponieważ Allah Najwyższy Mu to pokazał – opowiadał o tych wydarzeniach tym, którzy byli przy Nim. 31. Gdy wysyłał Mu’aza bin Dżebela (radyjallahu teala anh) jako namiestnika do Jemenu, odprowadził go aż za Medynę, dał mu wiele rad i na koniec powiedział: „My dwaj nie spotkamy się już aż do Dnia Sądu Ostatecznego”. Mu’az był jeszcze w Jemenie, gdy Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) zmarł w Medynie.
32. Umierając, powiedział do Swojej córki Fatymy: „Spośród Moich krewnych ty pierwsza do Mnie dołączysz”. Sześć miesięcy później Fatyma (radyjallahu anha) zmarła. Spośród krewnych naszego Proroka nikt nie zmarł przed nią.
33. Do Kajsa bin Szemmasa (radyjallahu anh) powiedział: „Będziesz żył pięknym życiem i umrzesz jako szehid”. Kajs został szehidem w bitwie z Musejlemem Kezzabem pod Jemame, gdy kalifem był Ebu Bekr (radyjallahu teala anh). Przepowiedział też, że Hazrat Omar Faruk, Hazrat Osman i Hazrat Ali (radyjallahu teala anhum edżmain) zostaną szehidami. 34. Przekazał radosną nowinę, że kraje szacha Persji (Kisry) i cesarza bizantyńskiego (Kajsera) przejdą w ręce muzułmanów, a ich skarbce zostaną rozdane na drodze Allaha. 35. Przepowiedział, że wielu z Jego wspólnoty wyruszy na gazwę morską, a kobieta o imieniu Ummu Hiram (radyjallahu teala anha), jedna z Towarzyszy Proroka, będzie brała udział w tej gazwie. Gdy kalifem był Hazrat Osman, muzułmanie popłynęli statkami na wyspę Cypr i tam walczyli. Ta kobieta była razem z nimi i tam została szehidem.3
36. Pewnego dnia Wysłannik (alejhisselam) siedział na wzniesieniu. Zwrócił się do tych, którzy byli przy Nim, i powiedział: „Czy widzicie to, co Ja widzę? Przysięgam, że widzę fitny (zamęt, bunt, zło), które nastaną między waszymi domami i na ulicach”. W dniach, gdy Osman (radyjallahu anh) został zabity jako szehid, a później za czasów Jezida, w Medynie wybuchły wielkie fitny i na ulicach przelano krew wielu ludzi.
37. Pewnego dnia przepowiedział, że jedna z Jego żon zbuntuje się przeciwko kalifowi. Gdy Aisze (radyjallahu teala anha) roześmiała się z tych słów, powiedział: „O Humejro4! Nie zapomnij tych Moich słów! Obyś to nie ty była tą kobietą”. Potem zwrócił się do Aliego (radyjallahu anh) i powiedział: „Jeśli jej sprawa trafi w twoje ręce, obchodź się z nią łagodnie!”. Trzydzieści lat później Aisze (radyjallahu anha) walczyła z Alim (radyjallahu anh) (który był wtedy kalifem) i dostała się do jego niewoli. Ali (radyjallahu anh) okazał jej życzliwość i szacunek i odesłał ją z Basry do Medyny.
38. Do Hazrat Mu’awijego (radyjallahu anh) powiedział: „Jeśli któregoś dnia obejmiesz rządy nad Moją wspólnotą, tych, którzy czynią dobro, wynagradzaj, a tym, którzy czynią zło, wybaczaj!”. Mu’awije (radyjallahu anh) za czasów Hazrat Omara i Hazrat Osmana (radyjallahu anhuma) był przez dwadzieścia lat namiestnikiem w Damaszku, a później przez dwadzieścia lat kalifem. 39. Pewnego dnia powiedział: „Mu’awije nigdy nie zostanie pokonany”. Gdy Ali (radyjallahu teala anh) usłyszał ten hadis-i szerif w czasie bitwy pod Siffin, powiedział: „Gdybym usłyszał to wcześniej, nigdy nie walczyłbym z Mu’awijem (radyjallahu teala anh)”. 40. Do Ammara bin Jasera (radyjallahu teala anh) powiedział: „Zabiją cię ludzie zbuntowani, buntownicy (bagi)”. I rzeczywiście, Ammar został szehidem, gdy razem z Alim (radyjallahu anh) walczył przeciwko Mu’awijemu (radyjallahu anh). 41. O Hasenie, synu Swojej córki Fatymy (radyjallahu teala anhuma), powiedział: „Ten Mój syn jest źródłem hajru (dobra). Allah Najwyższy uczyni go przyczyną zawarcia pokoju między dwiema wielkimi armiami muzułmanów”. Wiele lat później, gdy z wielką armią miał już walczyć z Mu’awijem (radyjallahu anh), przekazał Mu’awijemu (radyjallahu anh) kalifat, który mu się należał, aby zapobiec fitnie i aby nie została przelana krew muzułmanów. 42. Abdullah bin Zubejr (radyjallahu teala anhuma) wypił krew Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem) po upuszczeniu jej przez bańki (hidżame). Gdy nasz Szlachetny Prorok to zobaczył, powiedział: „Czy wiesz, co cię spotka ze strony ludzi? A i ludzie wiele wycierpią przez ciebie. Ogień Piekła cię nie spali”. Gdy później Abdullah bin Zubejr ogłosił się w Mekce kalifem, Abdulmelik bin Merwan wysłał z Damaszku do Mekki Hadżdżadża z wielką armią. Pojmali Abdullaha i go zabili. 43. Pewnego dnia spojrzał na matkę Abdullaha bin Abbasa (radyjallahu teala anha) i powiedział: „Urodzisz syna. Gdy się urodzi, przynieś go do Mnie!”. Gdy dziecko się urodziło, przyniesiono je do Wysłannika Allaha. Wyrecytował do jego uszu ezan i ikamet i posmarował mu usta Swoją Błogosławioną śliną. Dał mu na imię Abdullah i kładąc go matce na kolana, powiedział: „Zabierz ze sobą ojca kalifów!”. Gdy usłyszał o tym Hazrat Abbas (radyjallahu anh), ojciec dziecka, przyszedł do naszego Szlachetnego Proroka i spytał Go, dlaczego tak powiedział. Prorok wyjaśnił: „Tak, powiedziałem tak. To dziecko jest ojcem kalifów. Wśród nich będzie Seffah, Mehdi i ten, który będzie odprawiał modlitwę salat razem z Isą (alejhisselam)”. Na czele państwa Abbasydów stanęło wielu kalifów. Wszyscy oni pochodzili od Abdullaha bin Abbasa.
„O Mu’awije! Jeśli któregoś dnia obejmiesz rządy nad Moją wspólnotą, tych, którzy czynią dobro, wynagradzaj, a tym, którzy czynią zło, wybaczaj!”. Hadis-i szerif
44. Pewnego dnia powiedział: „W Mojej wspólnocie pojawi się wielu ludzi zwanych rafizi. Oni odejdą od religii islam”.
45. Pomodlił się o dobro dla wielu ze Swoich Towarzyszy; wszystkie Jego dua zostały przyjęte i doznali ich pożytku. Ali (radyjallahu teala anh) opowiadał: „Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) chciał mnie wysłać do Jemenu jako kadiego (sędziego). Powiedziałem: »O Wysłanniku Allaha (sallallahu alejhi we sellem)! Nie wiem, jak być kadim«. Położył Swoją Błogosławioną rękę na mojej piersi i pomodlił się: »O mój Panie! Daj sercu tego człowieka wiedzę o tym, co słuszne. Obdarz go tym, by zawsze mówił prawdę!«. Od tej pory od razu rozumiałem, który ze skarżących się, przychodzących do mnie, ma rację, i zawsze sądziłem sprawiedliwie”.
46. Dziesięciu, którym Wysłannik Allaha przekazał radosną nowinę, że wejdą do Raju, nazywa się Aszere-i mubeszszere. Jednym z nich był Sa’d bin Ebi Wakkas (radyjallahu anh). Podczas gazwy Uhud nasz umiłowany Prorok powiedział: „O mój Panie! Spraw, by jego strzały trafiały w cel, i przyjmuj jego dua!”. Od tej pory każda dua, którą odmówił Sa’d, była przyjmowana, a każda strzała, którą wypuścił, trafiała we wroga.
47. Położył Swoją Błogosławioną rękę na czole syna Swojego stryja, Abdullaha bin Abbasa, i pomodlił się: „O mój Panie! Uczyń go głębokim uczonym w religii i właścicielem hikmetu (mądrości duchowej)! Obdarz go wiedzą o Świętym Koranie!”. Od tej pory w swoich czasach nie miał sobie równych we wszystkich naukach, a zwłaszcza w tefsirze (zrozumieniu boskiego zamiaru – murad-i ilahi – w ajetach Świętego Koranu), w hadisach i w prawie islamskim (fikh). Towarzysze Proroka i Tabiin uczyli się od niego wszystkiego, co chcieli wiedzieć. Znany był pod imionami „Terdżuman-ul-Kur’an” (tłumacz Świętego Koranu), „Bahr-ul-ilm” (morze wiedzy) i „Reis-ul-mufessirin” (przywódca uczonych w tefsirze). Kraje muzułmańskie wypełniły się jego uczniami.5
48. Za Enesa bin Malika (radyjallahu teala anh), jednego ze Swoich służących, pomodlił się tak: „O mój Panie! Daj mu wiele majątku i wiele dzieci, daj mu długie życie i wybacz mu grzechy!”. Z biegiem czasu majątek Enesa bin Malika się powiększał. Jego sady i winnice co roku obficie owocowały i miał bardzo wiele dzieci. Żył sto dziesięć lat. Pod koniec życia powiedział: „O mój Panie! Przyjąłeś trzy z dua, które odmówił za mnie Twój Ulubieniec, i obdarzyłeś mnie nimi. Jakże będzie z czwartą – z wybaczeniem moich grzechów?”. Wtedy usłyszał głos: „Przyjąłem i czwartą. Niech twoje serce będzie spokojne!”
„O mój Panie! Uczyń go (Abdullaha bin Abbasa) głębokim uczonym w religii i właścicielem hikmetu (mądrości duchowej)! Obdarz go wiedzą o Świętym Koranie!”. Hadis-i szerif
49. Za Malika bin Rebii (radyjallahu teala anh) pomodlił się: „Niech twoje potomstwo będzie błogosławione!”. Malik miał osiemdziesięciu synów.
50. Był pewien bardzo sławny poeta o imieniu Nabiga. Gdy wyrecytował kilka swoich wierszy, Wysłannik Allaha pomodlił się za niego dua, która była znana wśród Arabów: „Niech Allah Najwyższy nie da ci stracić zębów!”. Gdy Nabiga miał sto lat, jego białe, lśniące zęby wciąż stały w rzędzie niczym perły. 51. Za Urwego bin Dżu’da (radyjallahu teala anh) pomodlił się: „O mój Panie! Pobłogosław jego handel!”. Urwe opowiadał: „Od tej pory cały mój handel przynosił zysk. Nigdy nie poniosłem straty”. 52. Pewnego dnia przyszła do Niego Jego córka Fatyma (radyjallahu teala anha), blada z głodu. Położył Swoją Błogosławioną rękę na jej piersi i pomodlił się: „O mój Panie, który sycisz głodnych! Nie zostawiaj głodnej Fatymy, córki Muhammeda!”. Od razu na twarz Fatymy wróciły kolory i życie. Do końca życia nigdy więcej nie odczuwała głodu.
53. Pomodlił się o bereket dla Abdurrahmana bin Awfa, który był jednym z Aszere-i mubeszszere. Jego majątek powiększył się tak bardzo, że stał się przedmiotem legend.
54. Oznajmił: „Dua każdego proroka zostaje przyjęta. Każdy prorok modlił się za swoją wspólnotę na tym świecie. Ja zaś modlę się o pozwolenie na orędownictwo za Moją wspólnotą w Dniu Sądu Ostatecznego. Inszallah Moja dua zostanie przyjęta. Będę orędownikiem wszystkich, którzy nie są bałwochwalcami”.
55. Udał się do niektórych wsi w okolicy Mekki i bardzo się starał, aby doszli do wiary. Odmówili. Pomodlił się, aby spotkała ich niedola podobna do klęski głodu, która nawiedziła Egipt w czasach proroka Jusufa (Józefa) (alejhisselatu wesselam). Tego roku nawiedził te okolice taki głód, że ludzie jedli padlinę. 56. Utejbe, syn Jego stryja Ebu Leheba, był zięciem Wysłannika Allaha (alejhisselatu wesselam), a mimo to nie uwierzył w Wysłannika Allaha i sprawił temu Serwerowi (Przywódcy proroków, najlepszemu z ludzi) (sallallahu alejhi we sellem) wielki smutek. Rozwiódł się ze swoją żoną Ummu Gulsum, Błogosławioną córką naszego Proroka. Mówił brzydkie rzeczy. Wysłannik Allaha bardzo się zasmucił i pomodlił się: „O mój Panie! Naślij na niego jednego ze Swoich psów!”. Jakiś czas później Utejbe jechał w sprawach handlowych do Damaszku i pewnej nocy spał wśród swoich towarzyszy. Przyszedł lew, obwąchał po kolei wszystkich z karawany i zostawił ich w spokoju. Gdy doszedł do Utejbego, porwał go i rozszarpał. 57. Pewien człowiek jadł lewą ręką. Gdy Prorok powiedział do niego: „Jedz prawą ręką!”, nieszczęsny człowiek skłamał, mówiąc, że jego prawa ręka nie może się ruszać. Wysłannik Allaha powiedział: „Niech twoja prawa ręka już nigdy się nie poruszy!”.6 Aż do śmierci człowiek ten nigdy nie był w stanie podnieść prawej ręki do ust.
58. Wysłannik Allaha wysłał list do szacha Persji Husrewa Perwiza, zapraszając go do islamu. Podły Husrew podarł list i zabił posłańca, który go przyniósł. Gdy Wysłannik (alejhisselam) o tym usłyszał, bardzo się zasmucił i powiedział: „O mój Panie! Rozedrzyj jego królestwo, tak jak on rozdarł Mój list!”. Jeszcze za życia Wysłannika Allaha własny syn Husrewa, Szirewejh, rozszarpał go sztyletem. A później, gdy kalifem był Omar (radyjallahu teala anh), muzułmanie zdobyli całą Persję i po Husrewie nie zostało ani potomstwo, ani królestwo.
59. Gdy Wysłannik (alejhisselam) na targowisku udzielał rad i nakazywał dobro, a zakazywał zła (emr-i bil-ma’ruf i nehj-i anil-munker – nakazywanie tego, co nakazuje islam, i zakazywanie tego, czego islam zakazuje), pewien nikczemnik o imieniu Hakem bin As, ojciec Merwana, chodził za Wysłannikiem Allaha (sallallahu alejhi we sellem) i drwił z Niego, mrugając oczami i robiąc miny. Gdy Wysłannik (alejhisselam) odwrócił się i zobaczył jego brzydkie zachowanie, powiedział: „Pozostań taki, jakim się pokazałeś!”. I aż do śmierci twarz i oczy tego nikczemnika drgały nieustannie. 60. Allah Najwyższy zawsze chronił Swojego Ulubieńca przed nieszczęściami. Ebu Dżehl był największym wrogiem Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem). Pewnego dnia ten niewierzący podniósł wielki kamień, aby uderzyć nim w Błogosławioną głowę Proroka. Nagle zobaczył na każdym z ramion Wysłannika Allaha węża. Kamień wypadł mu z ręki, a on uciekł.
61. Pewnego dnia, gdy Wysłannik Allaha odprawiał modlitwę salat przy Kaabie-i Muazzamie, nikczemny Ebu Dżehl uznał, że nadeszła odpowiednia chwila, i ruszył na Niego z nożem w ręku. Nagle zatrzymał się z przerażenia, zawrócił i uciekł. Gdy później jego przyjaciele spytali go, dlaczego tak się przestraszył, wyjaśnił: „Między Muhammedem (sallallahu alejhi we sellem) a mną zobaczyłem rów pełen ognia, a wielu stało tam i na mnie czekało. Gdybym zrobił jeszcze jeden krok, chwyciliby mnie i wrzucili w ogień”. Gdy muzułmanie to usłyszeli i spytali o to Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem), oznajmił: „Aniołowie Allaha Najwyższego chwyciliby go i rozszarpali”.
62. W czwartym roku Hidżri, gdy Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) rozmawiał ze Swoimi Towarzyszami pod murami żydowskiej twierdzy u Beni Nadir, pewien żyd chciał zrzucić na Niego z góry wielki kamień młyński. Gdy tylko wyciągnął ręce po kamień, obie jego ręce zostały sparaliżowane. 63. Był dziewiąty rok Hidżri i ludzie przybywali gromadami z dalekich stron, aby przyjąć islam. Dwaj niewierzący o imionach Amir i Erbed wmieszali się między nich. Gdy Amir mówił Wysłannikowi Allaha (sallallahu alejhi we sellem), że doszli do wiary, Erbed zakradł się za plecy Wysłannika Allaha i chciał wyciągnąć miecz z pochwy. Ale ręka nie chciała go słuchać. Amir, który stał naprzeciwko, dał mu znak, jakby mówiąc: „Na co czekasz?”. Wtedy Wysłannik (alejhisselam) oznajmił: „Allah Najwyższy ochronił Mnie przed złem was obu”. Gdy ci dwaj nikczemnicy odeszli, Amir spytał Erbeda, dlaczego nie dotrzymał słowa. Ten odpowiedział: „Co miałem zrobić? Raz po raz próbowałem wyciągnąć miecz. Za każdym razem widziałem ciebie między nami”. Kilka dni później, w pogodny dzień, niebo nagle zasnuły chmury, a w Erbeda i jego wielbłąda uderzył piorun i obaj zginęli.
64. Pewnego dnia Wysłannik (alejhisselam) dokonał ablucji i włożył jeden ze Swoich mestów (nieprzemakalnego obuwia zakrywającego tę część stopy, którą podczas ablucji fard jest umyć), a gdy wyciągnął rękę po drugi, przyleciał ptak, porwał mest i potrząsnął nim w powietrzu. Wypadł z niego wąż. Potem ptak upuścił mest na ziemię i odleciał. Od tego dnia wytrząsanie butów przed ich włożeniem stało się sunną (czynnością, której Allah Najwyższy nie nakazał, ale którą nasz Prorok (alejhisselam) czynił i zalecał). 65. Wysłannik (alejhisselam) wyznaczył spośród Swoich Towarzyszy strażników, którzy chronili Go podczas gazw i na pustyniach. Gdy objawiony został sześćdziesiąty siódmy ajet Sury Maide, w tym znaczeniu: «Allah ochroni Cię przed krzywdą ze strony ludzi», zrezygnował ze strażników. Chodził sam wśród wrogów i spał sam, nie odczuwając żadnego strachu.
«O chwalebny Proroku! Allah ochroni Cię przed krzywdą ze strony ludzi». Maide: 67
66. Hazrat Enes bin Malik (radyjallahu teala anh) opowiadał: „Wysłannik Allaha miał chusteczkę, którą wycierał Swoją Błogosławioną twarz. Wycierał nią twarz, a gdy się zabrudziła, wrzucał ją do ognia. Brud się spalał, a chusteczka się nie paliła, tylko stawała się zupełnie czysta”. 67. Napił się wody z wiadra wyciągniętego ze studni, a potem resztę wody wylano z powrotem do studni. Od tej pory ze studni zawsze unosił się zapach piżma. 68. Na ciele Utbego bin Firkada (radyjallahu anh) pojawiła się choroba zwana pokrzywką (urticaria). Wysłannik (alejhisselam) zdjął z niego ubranie, splunął na Swoje własne Błogosławione dłonie i natarł nimi jego ciało. Chory wyzdrowiał. Jego ciało pachniało piżmem i trwało to długo. 69. Pewnego dnia, gdy Wysłannik (alejhisselam) odprawiał modlitwę salat, przyszedł szatan i próbował przerwać Jego modlitwę. Złapał szatana Swoimi Błogosławionymi rękami i puścił go dopiero wtedy, gdy ten obiecał, że już nie przyjdzie i nie będzie przerywał Jego modlitwy.
70. Abdullah bin Ubejj bin Selul, przywódca obłudników (munafyk) w Medynie, gdy był bliski śmierci, posłał po Wysłannika Allaha i błagał Go: „Proszę, niech koszula, którą masz na sobie, będzie moim całunem”. Ponieważ Jego zwyczajem było dawać wszystko, o co Go proszono, dał mu Swoją koszulę. Po jego śmierci odprawił nawet za niego modlitwę pogrzebową (salat-ul-dżenaze). Tysiąc obłudników w Medynie tak bardzo zachwyciło się tą szlachetną dobrocią Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem), że wszyscy doszli do wiary. 71. Spośród niewierzących Kurajszytów Welid bin Mugire, As bin Wail, Haris bin Kajs, Eswed bin Jagus i Eswed bin Muttalib posuwali się dalej niż inni w dręczeniu i prześladowaniu Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem). Przyszedł Dżebrail (alejhisselam), przyniósł dziewięćdziesiąty piąty ajet Sury Hidżr, w tym znaczeniu: «Ukarzemy tych, którzy z Ciebie szydzą…», i wskazał na stopę Welida, piętę drugiego, nos trzeciego, głowę czwartego i oczy piątego. W stopę Welida wbiła się strzała. Ponieważ był bardzo wyniosły, uważał, że schylanie się i wyciąganie strzały jest poniżej jego godności. Grot strzały wbił mu się w ścięgno pięty i zachorował na rwę kulszową. W piętę Asa wbił się ostry cierń i spuchła ona jak skórzany bukłak. Harisowi bez przerwy leciała krew z nosa. Eswed siedział zadowolony pod drzewem, gdy uderzył głową o drzewo, a drugi Eswed oślepł. Wszystkich tych pięciu zginęło.
72. W Medynie żyła piękna kobieta z plemienia Beni Nedżdżar. Zakochał się w niej pewien dżinn i ciągle do niej przychodził. Pewnego dnia, gdy Wysłannik (alejhisselam) wyemigrował już do Medyny, dżinn siedział na murze przed domem kobiety, a ona go rozpoznała i spytała: „Dlaczego już mnie nie odwiedzasz?”. Dżinn odpowiedział: „Prorok Allaha Najwyższego (sallallahu alejhi we sellem) zakazał cudzołóstwa (zina) i wszystkiego, co jest haram”.
73. W bitwie zwanej Bi’r-i Maune niewierzący złamali dane słowo i zabili jako szehidów siedemdziesięciu Towarzyszy Proroka – wszystkich oprócz jednego czy dwóch. Wśród nich był Amir bin Fuhejre (radyjallahu teala anh), jeden z pierwszych wierzących, były niewolnik, którego wyzwolił Ebu Bekr (radyjallahu teala anh). Gdy Amira bin Fuhejrego (radyjallahu teala anh) przebito włóczniami, aniołowie na oczach niewierzących unieśli go do nieba. Gdy powiedziano o tym Wysłannikowi Allaha (sallallahu alejhi we sellem), oznajmił: „Pochowali go aniołowie Raju, a jego dusza została wyniesiona do Raju”.
74. Sa’d bin Mu’az (radyjallahu teala anh) został ranny w gazwie Uhud i jakiś czas później zmarł jako szehid. Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) powiadomił, że przy jego modlitwie pogrzebowej obecnych było siedemdziesiąt tysięcy aniołów. Gdy kopano mu grób, w całej okolicy rozszedł się zapach piżma. 75. Towarzysz Proroka o imieniu Sefine, którego wyzwoliła Ummu Seleme (radyjallahu teala anha), jedna z żon Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem), nigdy nie zaniedbywał służby u Wysłannika Allaha. Podczas gazwy przeciwko armiom bizantyńskim odłączył się od wojska i dostał się do niewoli niewierzących. Udało mu się uciec i był w drodze powrotnej, gdy nagle stanął przed nim straszny lew. Powiedział: „Jestem sługą Wysłannika Allaha” – i opowiedział lwu wszystko, co przeżył. Lew otarł się o niego pyskiem i oczami i zaczął iść razem z nim. Trzymał się blisko niego, aby wróg nie wyrządził mu krzywdy. Gdy ukazały się oddziały muzułmańskie, lew zawrócił i odszedł. 76. Pewien człowiek o imieniu Dżehdżah Gaffari zbuntował się przeciwko kalifowi Osmanowi (radyjallahu teala anh). Złamał na swoim kolanie laskę, którą Wysłannik Allaha (sallallahu alejhi we sellem) zawsze nosił w ręku. Rok później w jego kolanie pojawiła się choroba zwana wąglikiem (anthrax), która stała się przyczyną jego śmierci.
77. Mu’awije (radyjallahu teala anh) wyruszył z Damaszku do Mekki, aby odbyć hadżdż. Po drodze przybył do Medyny i chciał zabrać minber Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem) do Damaszku, aby dostąpić jego błogosławieństwa. Gdy tylko nieco poruszono minber z jego miejsca, nastąpiło zaćmienie słońca. Wszędzie zrobiło się ciemno, tak ciemno, że na niebie ukazały się gwiazdy. Zrezygnował z tego zamiaru. 78. W gazwie Uhud jedno oko Ebu Katadego (radyjallahu teala anh) wyszło z oczodołu i zawisło na jego policzku. Przyprowadzono go do Wysłannika Allaha (sallallahu alejhi we sellem). Swoją Błogosławioną ręką włożył oko z powrotem do oczodołu i pomodlił się: „O mój Panie! Uczyń jego oko pięknym!”. To oko Ebu Katadego stało się piękniejsze od drugiego i widziało lepiej niż drugie. Pewnego dnia jeden z wnuków Ebu Katadego przyszedł do kalifa Omara bin Abdulaziza. Gdy kalif spytał go, kim jest, wyrecytował dwuwiersz, w którym oznajmił, że jest wnukiem tego człowieka, któremu Wysłannik Allaha Swoją Błogosławioną ręką włożył oko z powrotem na miejsce. Gdy kalif usłyszał te wersy, okazał mu wielki szacunek i hojnie go obdarował. 79. Ijas bin Seleme opowiadał: „Podczas gazwy Hajber Wysłannik Allaha posłał mnie po Aliego (radyjallahu anh). Aliego bolały oczy. Trzymałem go za rękę i z trudem go przyprowadziłem. Wysłannik Allaha splunął na Swoje Błogosławione palce i delikatnie przetarł nimi oczy Aliego. Dał mu chorągiew (chorągiew islamu) i wysłał go do walki przy bramie Hajber”. Ali (radyjallahu anh) wyrwał z zawiasów bramę, której od dawna nie dało się otworzyć, i Towarzysze Proroka weszli do twierdzy. 80. Pewnego dnia nasz Szlachetny Prorok, Wysłannik Allaha, wstąpił do domu Swojej córki, Hazrat Fatymy, i spytał, jak im się wiedzie. Hazrat Fatyma odpowiedziała: „Tatusiu! Od trzech dni razem z moimi dziećmi nic nie jedliśmy i nie piliśmy. Cierpliwie znosimy głód. Mój stan nie jest ważny. Jednak stan Hasena i Husejina bardzo mnie martwi”. Na to nasz Szlachetny Prorok, Przywódca światów (Serwer-i alem), oznajmił: „O Fatymo! Moja kochana córeczko! Ty od trzech dni jesteś głodna. Ja zaś jestem głodny od czterech dni”. Bardzo zasmuciło Go to, że Jego Błogosławieni wnukowie, Hazrat Hasen i Hazrat Husejin, są głodni… 81. Hazrat Ali wyruszył, aby zapracować i coś zarobić, by kupić jedzenie dla swoich Błogosławionych synów i ich nakarmić. Gdy wyszedł poza Medynę, zobaczył, jak przy studni beduin stara się napoić swoje wielbłądy. Hazrat Ali zbliżył się do niego i spytał: „O Arabie! Czy potrzebujesz kogoś, kto za opłatą napoi twoje wielbłądy?”. Beduin odpowiedział: „Tak, właśnie szukam kogoś takiego. Jeśli chcesz, chodź i napój moje wielbłądy! Za każde wyciągnięte wiadro wody dam ci trzy daktyle”. Hazrat Ali zgodził się na to i zaczął wyciągać wodę. Gdy wyciągnął dziewięć wiader, sznur nagle się urwał i wiadro zostało w studni. Beduin, widząc to, wstał rozgniewany i był tak nieszczęsny, że uderzył Hazrat Aliego ręką w twarz. Potem za osiem wiader wody dał mu dwadzieścia cztery daktyle. Hazrat Ali bardzo się tym zasmucił i sięgnął ręką do studni. Wyjął wiadro, postawił je przy studni i odszedł. Beduin zamarł ze zdumienia! Jak jego ręka mogła sięgnąć do dna tak głębokiej studni?! Czyż człowiek ten nie był wyznawcą religii, której nadejście zapowiadano? Pogrążony w tych myślach zdumiony beduin powiedział: „Jego Prorok jest prawdziwym Prorokiem. Uwierzyłem!”. Zaczął żałować zuchwałości, którą przed chwilą okazał, i wielkiej zbrodni, którą popełnił. Powiedział do siebie: „Ręce podniesione na takiego człowieka powinno się odciąć, a ich kości połamać”. Wziął miecz do jednej ręki i z całej siły uderzył nim w przegub drugiej. Odciął sobie dłoń. Poczuł wielki ból, ale teraz jego serce było spokojne. Wziął odciętą dłoń i poszedł prosto do Mesdżid-i Nebewi. Spytał Towarzyszy Proroka, gdzie jest ich Prorok. Powiedzieli, że poszedł do Swojej córki. Dowiedział się, gdzie jest dom Hazrat Fatymy, i tam poszedł. W tym czasie nasz Szlachetny Prorok posadził Swoich wnuków, Hazrat Hasena i Hazrat Husejina, na Swoich Błogosławionych kolanach i karmił ich przyniesionymi daktylami. Beduin, myśląc o tym, jak wielki błąd popełnił, omal nie postradał zmysłów, a z jego oczu płynęły łzy niczym ze źródła. W tym stanie doszedł do domu Hazrat Fatymy i zapukał do drzwi. Z domu wyszedł Przywódca światów, jaśniejąc Nurem niczym słońce. Gdy tylko beduin Go zobaczył, zaczął błagać: „Uwierzyłem, że Ty jesteś Wysłannikiem Allaha! Żałuję tego, co zrobiłem. Wybacz mi, o Wysłanniku Allaha!”. Gdy nasz umiłowany Prorok (alejhisselam) spytał: „Dlaczego odciąłeś sobie dłoń?”, odpowiedział: „Ponieważ wstydziłem się nosić tę dłoń, która uderzyła Błogosławioną twarz tego, który w Ciebie wierzy!… Niech moje życie zostanie dla Ciebie poświęcone, o Wysłanniku Allaha!”. Nasz umiłowany Prorok (alejhisselam), morze miłosierdzia, wziął od beduina odciętą dłoń. Powiedział: „Bismillahirrahmanirrahim” i przyłożył ją do krwawiącego przegubu beduina. Za pozwoleniem Allaha Najwyższego, jako cud naszego Szlachetnego Proroka, ręka powróciła do pierwotnego stanu. Allah Najwyższy ma władzę nad wszystkim; Jego moc na wszystko wystarcza.
„O mój Panie! To jest Mój stryj, brat Mojego ojca. A oni są Moim Ehl-i Bejt. Tak jak Ja okryłem ich tym okryciem, tak i Ty ich okryj i ochroń przed ogniem Piekła!”. Hadis-i szerif
